Ograniczenia dostępności świadczeń, wydłużające się kolejki, zamykanie oddziałów, problemy kadrowe - tak dziś wygląda rzeczywistość w polskich placówkach medycznych. O tym, iż system ochrony zdrowia potrzebuje uzdrowienia, a lekarstwo jest w rękach rządu mówili prezesi Związku Powiatów Polskich Andrzej Płonka, starosta bielski i prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemar Malinowski na wspólnej konferencji prasowej, która odbyła się wczoraj w Warszawie.
Od poniedziałku do piątku (20-24 kwietnia) trwa ogólnopolska akcja protestacyjna "Czarny tydzień", organizowana przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Organizacja chce w ten sposób zwrócić uwagę pacjentów na dramatyczną sytuację w sektorze ochrony zdrowia, wskazując przy tym na konieczność przeprowadzenia zmian systemowych.
Związek Powiatów Polskich od początku wspiera protest wzywając wszystkie powiaty i miasta na prawach powiatu do solidarnego udziału w tym działaniu. W środę (22 kwietnia br). obie organizacje przygotowały wspólną konferencję prasową związaną z hasłem "Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie". Z wypowiedzi organizatorów wynika, iż skala wyzwań finansowych, organizacyjnych i kadrowych w podmiotach leczniczych wymaga zdecydowanej reakcji na poziomie centralnym. A rządzący powinni niezwłocznie podjąć konkretne działania naprawcze - adekwatne do skali kryzysu.
Prezes OZPSP Waldemar Malinowski zapewnił, iż odbywająca się akcja protestacyjna nie szkodzi pacjentom, choć to właśnie oni są adresatami jej komunikatu.
- Chciałbym podkreślić, iż protest nie dotknie pacjentów, i na tym etapie absolutnie nie dotyka. Naszym celem było zwrócenie większej uwagi pacjentów na to, iż ich szpital powiatowy może zniknąć z mapy powiatu. Sytuacja finansowa szpitali powiatowych na dzień dzisiejszy wygląda fatalnie - tłumaczył.
O tym jak dramatyczny jest to stan świadczyć ma relacja placówek m.in. z dostawcami usług, dla których to szpitale powiatowe stały się nieprzewidywalnym partnerem. To z kolei zaczyna przekładać się na realną opiekę medyczną.
- Mamy jeden szpital w Skarżysku-Kamiennej, który jednak nie otrzymał od dostawców bardzo ważnych leków na program lekowy w zakresie leczenia stwardnienia rozsianego. Pacjenci musieli szukać innego ośrodka. o ile załamie się rynek dostaw do szpitali powiatowych - do jednego, do drugiego, do trzeciego - to szpitale przestaną leczyć. Jak przestaną leczyć, nie będą miały zdolności leczenia, to praktycznie wyłączają się z rynku - mówił Waldemar Malinowski.
Prezes OZPSP przypomniał także, iż jego organizacja oraz Związek Powiatów Polskich od kilku lat propagują ideę Lokalnego Centrum Zdrowia, opierającego się na bezwzględnej współpracy POZ-u (Podstawowej Opieki Zdrowotnej), AOS-u (Ambulatoryjnej Opieki Szpitala) oraz szpitala. Jak dotąd nie było jednak zgody politycznej na wdrożenie tego typu rozwiązania.
Prezes ZPP Andrzej Płonka wskazał, iż samorządy nie mogą ponosić odpowiedzialności za konsekwencje decyzji systemowych, na które nie mają realnego wpływu, a które bezpośrednio odbijają się na zdrowiu pacjentów.
- Cała narracja w Ministerstwie Zdrowia od pewnego czasu jest taka, iż winni tego, co się dzieje w szpitalach, są starostowie, są dyrektorzy szpitali - mówił A. Płonka. - (...) Dzisiaj w kosztach szpitala płace to jest ponad 80%. (...) Jaka to nasza wina, o ile decyzje zapadają poza nami w Zespole Trójstronnym, Ministerstwie Zdrowia, rządzie tego kraju, a potem Sejmie - oczywiście i musimy je wykonać w czasie, który mamy na wykonanie. Różnymi drogami do nas przychodzą środki finansowe. Raz są większe, raz mniejsze. Nigdy nie są do końca kompletne. W związku z czym dosypujemy do systemu (...). A jak nie dosypujemy, to oczywiście zadłużają się szpitale.
Pełna relacja z konferencji w Warszawie
źródło: Związek Powiatów Polskich/M.Fritz

2 godzin temu
















