Chcą choćby tysiąca złotych za godzinę pracy. W szpitalu w Iłży wciąż brak lekarzy

2 godzin temu

Nawet tysiąca złotych za godzinę pracy żądają lekarze zainteresowani zatrudnieniem w Powiatowym Szpitalu w Iłży. Jak dowiedziało się Polskie Radio RDC, nie ma szans, by w tym miesiącu Oddział Chorób Wewnętrznych wrócił do normalnej pracy. Od połowy lutego interna pracuje tam w trybie awaryjnym. Przyjmowane są tylko nagłe i pilne przypadki, zabiegi planowane się nie odbywają. Powodem są braki kadrowe – kryzysowa sytuacja zaczęła się po odejściu dwóch lekarzy.

Ci, którzy zostali, nie mogą pracować całej doby, jak wyjaśnia dyrektorka szpitala w Iłży Joanna Płonka.

Brak po prostu lekarzy na Oddziale Chorób Wewnętrznych. Lekarze, którzy mają z nami umowy zawarte, pracują jeszcze w innych miejscach i nie mają możliwości czasowych, aby nas wspomóc, aby ta praca była zabezpieczona 24 godziny na dobę – dodaje dyr. Płonka.

Nawet tysiąc złotych za godzinę pracy

Dyrektorka szpitala zaznacza, iż żądania lekarzy, którzy mogliby ewentualnie podjąć się pracy w lecznicy i zażegnać kryzys są niebotyczne.

– Od kwoty 390 złotych na godzinę, 500 złotych na godzinę, 750 złotych i ostatnia kwota, jaką zaproponowano, to było to tysiąc złotych za godzinę. Bardzo duże stawki, bardzo duże jak na szpital powiatowy – mówi dyrektorka.

Obecnie na Oddziale Chorób Wewnętrznych w Iłży przebywa 21 pacjentów. Szpital informuje dodatkowo, iż najbliższe Iłży takie oddziały znajdują się m.in. w Lipsku, Radomiu, Starachowicach i Skarżysku-Kamiennej.

Idź do oryginalnego materiału