W pełni odświeżone, odrestaurowane i zakonserwowane, będą należące do dawnego płockiego opactwa benedyktyńskiego mury, Wieża Zegarowa i Wieża Szlachecka. Jeden z najcenniejszych lokalnych zabytków, kompleks budowli na Wzgórzu Tumskim, powoli odzyskuje dawny blask. Efekty prac konserwatorów widać już na ścianach północnej i zachodniej.
– Prace polegają na oczyszczeniu zabytkowych cegieł, ujednoliceniu kolorystyki, uzupełnieniu ubytków. W kolejnym kroku konserwatorzy zajmą się Wieżą Szlachecką, a jeszcze w kolejnym – Wieżą Zegarową – informuje Marta Siodłak-Dzido, koordynująca prace architektka.
Po zakończeniu prac zegar na Wieży Zegarowej znów będzie odmierzał czas, na swoje miejsce wróci także dzwon „Zygmunt” zrabowany podczas okupacji niemieckiej. Kompleks dawnego opactwa jest w tej chwili siedzibą Muzeum Diecezjalnego – znajdująca się tam ekspozycja zostanie wzbogacona o repliki historycznych przedmiotów takich jak dawne uzbrojenie, narzędzia czy przedmioty codziennego użytku. Zwiedzającym udostępnione zostaną wieże i mury, z których rozciąga się niezwykły widok na Płock i okolice. Wszystkie prace mają zakończyć się we wrześniu przyszłym roku.
Wieża Zegarowa znów w pełnej krasie
To będzie wyjątkowa atrakcja i dla Płocczan, i dla turystów – na Wieżę Zegarową dawnego opactwa benedyktyńskiego wróci dzwon „Zygmunt”, a zegar znowu będzie odmierzał czas. Jak zdradza nam ekonom diecezjalny, ks. Roman Bagiński, opactwo po zakończeniu robót chce szerzej otworzyć drzwi dla zwiedzających.
– Żeby mogli wejść na ten dziedziniec, wejść na mury i stąd pomysł, żeby właśnie otworzyć ten dzwon, który niestety Niemcy zrabowali, otworzyć też i odrestaurować zegar, gwoli ścisłości powiem, iż ten zegar tak niepozornie wygląda, on ma średnicę cztery metry, a dzwon, który był, ważył ponad dwie tony – mówi ks. Bagiński.
Po raz pierwszy od dawna Płocczanie usłyszą dźwięk dzwonu prawdopodobnie w przyszłym roku podczas Uroczystości Zygmuntowskich. Wieże i mury zostaną dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Płocki „Zygmunt”
Upamiętniał Mazowszan poległych w bitwie pod Warną, został zrabowany przez Niemców podczas II wojny światowej – płocki dzwon „Zygmunt” znów zawiśnie na dzwonnicy dawnego opactwa benedyktyńskiego. Jak mówi ks. Roman Bagiński, „Zygmunt” ma bardzo ciekawą historię.
– Ten dzwon od św. Zygmunta, patrona miasta i parafii katedralnej, o tyle jest istotny i istotny, iż powstał jako wotum takiej troski za wszystkich mieszczan Mazowsza, którzy zginęli w czasie Bitwy pod Warną, czyli w roku 1444. I taka tradycja była, iż zawsze było dziewięć uderzeń w dzwon w ostępie jednominutowym – dodaje ksiądz.
Według przekazów historycznych przywilej uruchamiania dzwonu mieli mieszkańcy Radziwia, wtedy podpłockiej wsi. Dźwięk dzwonu rozlegnie się po raz pierwszy prawdopodobnie w przyszłym roku podczas uroczystości zygmuntowskich. Prace konserwatorskie w opactwie potrwają do września przyszłego roku.

5 godzin temu


![Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski: Miasto wznosi się na wyższy poziom odporności. Sprzęt z programu ochrony ludności [zdjęcia]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/03/miszalski-kleczar-muw-scaled.jpg)











