To był dzień, który pokazał, jak wielką siłę ma lokalna społeczność. Sportowa rywalizacja, setki mieszkańców, dziesiątki wolontariuszy i rekordowa zbiórka pieniędzy. Tak wyglądała ósma edycja charytatywnego turnieju Beach Soccer, która w niedzielę odbyła się nad Stawem Górnym w Pionkach. Tym razem uczestnicy grali dla Krzysia Wójcika, a końcowy efekt przerósł oczekiwania choćby samych organizatorów.
Od godzin porannych piaszczyste boiska tętniły życiem. Do rywalizacji stanęło jedenaście drużyn, które mimo blisko 40-stopniowego upału stworzyły widowisko stojące na bardzo wysokim poziomie sportowym. Jak podkreślał po zakończeniu turnieju Kamil Panufnik związany ze Stowarzyszeniem Pionki Dzieciom, poziom tegorocznych rozgrywek był wyjątkowo wyrównany.

– To, co wydarzyło się dzisiaj nad Stawem Górnym, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Trudno opowiedzieć to w kilku zdaniach. Jedenaście zespołów stworzyło fantastyczne widowisko. Tak naprawdę spośród tych drużyn co najmniej osiem zasługiwało na zwycięstwo i wszystko mogło potoczyć się inaczej – mówił po zakończeniu wydarzenia.

Finał z udziałem żołnierzy i obrońców tytułu
W decydującym meczu spotkały się dwie najlepsze drużyny turnieju, pionkowski zespół Niewidomy z braćmi Drab oraz debiutujący w Pionkach Legion Feniksa, tworzony przez żołnierzy Wojska Polskiego z Dęblina. Po emocjonującym finale zwyciężyła lokalna drużyna Niewidomi, która tym samym obroniła wywalczony wcześniej tytuł i po raz trzeci triumfowała w pionkowskim Beach Soccerze. Drugie miejsce zajęli żołnierze z Dęblina, a na najniższym stopniu podium stanęła drużyna Pilzner-Żuber. Tuż za podium uplasował się zespół FC Oliwia.

Drużyna organizatorów Pionki Dzieciom, zakończyła rywalizację na siódmym miejscu. O awansie do strefy medalowej zadecydowały rzuty karne.
Sport był tylko częścią wydarzenia
Choć na boisku nie brakowało emocji, równie wiele działo się poza nim. Organizatorzy przygotowali bogatą strefę atrakcji dla całych rodzin. Na uczestników czekały pokazy taneczne grupy #Roztańczeni, dmuchańce dla najmłodszych, animacje, stoiska partnerów oraz strefa gastronomiczna.

Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się potrawy przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich Aktywne Laski oraz seniorki ze Stowarzyszenia Nadzieja. Swoje stoiska przygotowali również BricoMarche Pionki i Oriflame. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwał zespół ratownictwa medycznego, co przy tak wysokiej temperaturze miało szczególne znaczenie.

Kamil Panufnik nie ukrywał, iż organizacja wydarzenia była możliwa dzięki zaangażowaniu wielu partnerów i wolontariuszy.
– Fantastyczna kooperacja z Pionkowskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, lokalnymi mediami oraz wszystkimi partnerami sprawiła, iż mogliśmy przygotować tak wyjątkowe wydarzenie. Boję się choćby wymieniać wszystkich, żeby nikogo nie pominąć, bo każdy dołożył swoją cegiełkę – podkreślał organizator.

Licytacje przyniosły rekordowy efekt
Największe emocje poza boiskiem wzbudzały tradycyjne licytacje charytatywne. W tym roku odbyło się ich aż 125. To właśnie one okazały się najważniejszym źródłem wsparcia dla Krzysia Wójcika.
Z samych licytacji udało się zebrać około 48,5 tysiąca złotych, a organizatorzy już po zakończeniu wydarzenia byli przekonani, iż całkowity wynik zbiórki będzie najwyższy w historii wszystkich organizowanych przez nich turniejów.

– Już wiemy, iż będzie to rekord. Nie tylko rekord letnich turniejów, ale rekord w całej historii naszych wydarzeń. Jeszcze chwilę musimy poczekać na dokładne podsumowanie, ale ten wynik zostanie bardzo mocno pobity – zapowiadał Kamil Panufnik.
Piękny gest wykonali także zwycięzcy turnieju. Nagrodę główną ufundowaną przez Jacka Wilka z Wolf Restaurant przekazali na rzecz zbiórki dla Krzysia Wójcika, zasilając tym samym końcowy wynik akcji charytatywnej.

– Ogromny szacunek dla tej drużyny. Nagroda główna trafiła do naszej puszki i zasiliła zbiórkę. To piękny gest pokazujący, iż w tym turnieju najważniejszy był cel, dla którego wszyscy się spotkaliśmy – podsumował organizator.


















