Są takie wydarzenia sportowe, które wykraczają daleko poza walkę o medale, sekundy i miejsca na podium. Tour de Pologne Women jest właśnie jednym z nich.
Już od 24 do 26 lipca najlepsze kolarki świata ponownie pojawią się na drogach województwa lubelskiego. To nie tylko święto sportu, ale także doskonała okazja, by przypomnieć sobie, iż aktywność fizyczna jest dostępna niemal dla wszystkich z nas.
Tegoroczna edycja zapowiada się wyjątkowo. Wyścig awansował do prestiżowej kategorii UCI ProSeries, a na starcie zobaczymy osiem drużyn z licencją UCI Women’s WorldTeams. Nie zabraknie również reprezentacji Polski.
Jako trener od lat powtarzam, iż rower jest jednym z najlepszych narzędzi do budowania zdrowia. Nie obciąża stawów tak jak bieganie, poprawia wydolność, wzmacnia serce i pozwala odkrywać świat we własnym tempie. Nie trzeba od razu pokonywać ponad stu kilometrów dziennie. Czasem wystarczy 20 minut po pracy, aby poczuć różnicę.
Patrząc na zawodniczki Tour de Pologne Women, warto zadać sobie jedno pytanie: kiedy ostatni raz wsiedliśmy na rower?
Trasa tegorocznego wyścigu będzie prowadziła przez najpiękniejsze zakątki naszego regionu – od Roztocza, przez okolice Włodawy i Poleskiego Parku Narodowego, aż po finał w Lublinie. To najlepszy dowód na to, iż Lubelszczyzna ma nie tylko piękne krajobrazy, ale również sportowe serce.
Pierwszy etap rozpocznie się w Tomaszowie Lubelskim i zakończy w Zamościu, drugi poprowadzi z Włodawy do Lubartowa, natomiast wielki finał zaplanowano w Lublinie.
Sport ma niezwykłą moc. Potrafi inspirować dzieci, jednoczyć całe społeczności i przypominać dorosłym, iż nigdy nie jest za późno, by zadbać o siebie. Być może właśnie przejazd peletonu przez Waszą miejscowość stanie się początkiem nowej pasji – rodzinnych wycieczek rowerowych, codziennych treningów czy pierwszych sportowych wyzwań.
Nie każdy zostanie zawodowym sportowcem. Ale każdy może zrobić pierwszy krok.
A może w tym przypadku – pierwszy obrót pedałami.
Zielony Trener


















