Zdobyli złoto, ale dopiero po przyjeździe do Ostrowa zdradzili, jakie były kulisy wywalczenia tytułu mistrzów Polski do lat 20. Mowa o sprinterach Stali Ostrów, którzy z Zamościa wrócili ze złotymi medalami. Dla kończącego sztafetę Kacpra Górskiego to zwycięstwo miało wyjątkowy smak. Był to nie tylko jego pierwszy medal, ale także fakt, iż dokończył sztafetę, pomimo odnowienia się urazu mięśnia dwugłowego. Mówią radiuCENTRUM Eryk Krakowski, Kacper Górski i Nataniel Jędrajczyk.
„Czujemy dumę po tym sukcesie. Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić, czyli wygraliśmy sztafetę” – powiedział radiuCENTRUM Eryk Krakowski.
„Jest to mój pierwszy medal. Jestem bardzo szczęśliwy, tym bardziej, iż już na 30 metrze po przejęciu pałeczki poczułem ból. Jakimś cudem dobiegłem do mety na pierwszej pozycji. Ten sukces na pewno dodał mi pewności siebie. Nie wolno odpuszczać, trzeba trenować dalej i czekać na następne sukcesy” – powiedział radiuCENTRUM Kacper Górski.
„Dzięki naszemu podejściu i determinacji, byliśmy w stanie wywalczyć to, co wywalczyliśmy. Nie poddaliśmy się pomimo tego, iż w piątek w pierwszym dniu mistrzostw nie wszystko ułożyło się tak, jak chcieliśmy. Daliśmy jednak radę, przetrwaliśmy także trudne warunki atmosferyczne i osiągnęliśmy choćby więcej niż chcieliśmy przed mistrzostwami” – powiedział radiuCENTRUM Nataniel Jędrajczyk.
Czwarty ze złotej sztafety 4x100 metrów Nikodem Zimniak jest na tyle wszechstronnym sprinterem, iż dołożył jeszcze brązowy krążek w sztafecie 4x400 metrów.

Autor:




















