
fot. Radio DoxaNa hali sportowej w Gogolinie już po raz 12. odbył się Memoriał im. Henryka Wołoszyna w zapasach. Na matach wystąpili zawodnicy oraz zawodniczki z 7 państw rywalizujący w dziecięcych i młodzieżowych kategoriach wiekowych. To sport, który wymaga zarówno bardzo dobrego przygotowania fizycznego, jak i mentalnego, dlatego osoby, które od małego trenują zapasy, bardzo dobrze odnajdują się także w innych sportach i nie tylko.
– Z roku na rok nasz turniej rośnie w rangę i w ilość uczestników. W tym roku mamy 9 drużyn zagranicznych i 21 drużyn polskich. Łącznie jest 230 zawodników – relacjonuje Lucjan Zięba, prezes ZKS Gogolin.
– Zacząłem uprawiać zapasy, gdy miałem około 5 lat. Moja szkoła ma bardzo dobry program, znajdujemy się w czołówce kraju. Uwielbiam ten sport, polubiłem tu wielu ludzi i sprawia mi to ogromną frajdę – mówi Joey Pasterkiewicz ze szkoły w Brecksville, Ohio, jedyny reprezentant Stanów Zjednoczonych na turnieju.
– Osiąganie sukcesów jest takim największym podnieceniem, żeby dalej trenować. Byłam mistrzynią Polski w zawodach na LZS-ach. Teraz będą Mistrzostwa Polski i mam nadzieję, iż chociaż będzie podium – przyznaje Klaudia Walicka, która trenuje zapasy w gogolińskim klubie od 2 lat.
Jak przyznają organizatorzy, zarówno organizację turnieju jak i ogólne funkcjonowanie klubu w dużej mierze zawdzięczają zaangażowanej społeczności, w tym rodzicom, którzy pozwalają swoim pociechom uczestniczyć w treningach i zawodach. Sztuki walki, wbrew temu, co mogłoby się wydawać, są wręcz zalecane jako aktywność fizyczna w rozwoju młodego człowieka. Pozwala to poprawić u niego nie tylko motorykę, ale także umiejętność samoobrony i odporność psychiczną.
Lucjan Zięba, Joey Pasterkiewicz, Klaudia Walicka
Dłuższa relacja:
Autor: Damian Serwuszok

1 tydzień temu













![Lewandowski nie do poznania. "Jak drewniany kowboj" [OPINIA]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ae3ebc763af75_90869439.jpg)

