Odra Opole gra dalej w Pucharze Polski. I to kosztem największego rywala!

3 godzin temu

Z czystym sumieniem, bez szczególnej przesady i patriotyzmu lokalnego, możemy napisać, iż para Odra Opole – Śląsk Wrocław była jedną z ciekawszych na etapie 1/16 finału walki w Pucharze Polski. Poza nią można wyróżnić jeszcze dwa „duety ekstraklasowe”, mianowicie Motor Lublin – Raków Częstochowa i Piast Gliwice – Górnik Zabrze.

Odra Opole – Śląsk Wrocław 2:1

Bez tego jednak i tak pojedynek ze Śląskiem Wrocław dla wszystkich, którym los Odry Opole leży na sercu jest wyjątkowy. Szczególnie dla najzagorzalszych fanów niebiesko-czerwonych to najbardziej prestiżowy bój. Także (a może przede wszystkim) na trybunach.

Zresztą po pierwszej rundzie w której Opolanie wyeliminowali wyżej notowaną Wisłę Kraków ich trener nie krył, iż znowu marzy mu się jakiś topowy rywal. A najlepiej żeby to był właśnie Śląsk Wrocław.

– Tak żeby nasz stadion znowu był pełny – wyrażał wówczas swoje życzenie Łukasz Tomczyk, który jednak tego spotkanie w tej roli nie doczekał. Na początku tygodnia na tym stanowisku zastąpił go Piotr Plewnia

Warto odnotować, iż to do rozegranego 17 sierpnia ubiegłego roku meczu Odra Opole – Śląsk Wrocław należy rekord frekwencji w meczu o stawkę na murawie Itaka Arena. Wówczas to na trybunach pojawiło się ponad 10 300 widzów. A sam pojedynek zakończył się remisem 1:1. Tym razem na trybunach pojawiło się blisko 9800 fanów piłki nożnej. Zatem śmiało można pisać, iż kolejne podium w tej klasyfikacji.

Mecz pełen emocji!

I teraz również po regulaminowym czasie gry był taki sam rezultat. W dużej mierze dzięki Patrykowi Szyszowi, który strzałem rozpaczy wyrównał stan zawodów w doliczonym czasie gry. Blisko kwadrans wcześniej bowiem wynik otworzył Grzegorz Tomasiewicz. A i wcześniej po obu stronach, szczególnie w drugiej połowie, sytuacji nie brakowało. Za to skuteczności owszem.

W Pucharze Polski remis w takiej sytuacji oznacza dogrywkę. W niej obie ekipy toczyły zacięty bój, ale o wszystkim przesądziło kapitalne trafienie Michała Nalepy zdobyty w 102 minucie. Potem już więcej piłka w siatce nie zatrzepotała i niespodzianka stała się faktem. Odra wyeliminowała wyżej notowany, bo grający w elicie, team z Dolnego Śląska

Niespodzianek w tej edycji zmagań było więcej. Są choćby dwa „czarne konie” albowiem w dwóch przypadkach trafiły na siebie zespoły spoza dwóch najwyższych szczebli. Także dzięki temu w najlepszej „szesnastce” zmagań znalazły się Sokół Kleczew i Polonia Środa Wielkopolska, po wyeliminowaniu odpowiednio Podhala Nowy Targ i rezerw Śląska Wrocław.

Na placu boju zostały też występujące na trzecim poziomie Avia Świdnik i Górnik Łęczna, po odprawieniu ekstraklasowych Radomiaka Radom (2:1 po dogrywce) i GKS-u Katowice (1:0). Największą sensacją jest fakt, iż o ćwierćfinał zagra także występująca ligę niżej Siarka Tarnobrzeg, która w środę sensacyjnie wyrzuciła za burtę (1:0) mistrzów Polski z Lecha Poznań.

Puchar Polski – pozostałe pary

  • Arka Gdynia – Stal Rzeszów 1:2
  • Chrobry Głogów – Polonia Bytom 2:0
  • GKS Tychy – Pogoń Siedlce 4:2, po dogrywce
  • Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 0:6
  • Motor Lublin – Raków Częstochowa 1:1, karne 1:3
  • Olimpia Grudziądz – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:1
  • Piast Gliwice – Górnik Zabrze 0:0, karne 1:3
  • Polonia Warszawa – Korona Kielce 2:1
  • Puszcza Niepołomice – Wisła Płock 1:2
  • Znicz Pruszków – Ruch Chorzów 0:1

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału