Żywioł nad pułtuskimi lasami. Liczenie strat po przejściu huraganowych wiatrów

pultusk24.pl 2 godzin temu
Połamane pnie, drzewa wyrwane z korzeniami i zablokowane drogi – taki widok po nawałnicy z 10 sierpnia zastali leśnicy z Nadleśnictwa Pułtusk. Żywioł potrzebował zaledwie kilkunastu minut, by drastycznie zmienić krajobraz pułtuskich lasów. Służby leśne od pierwszych godzin po ustąpieniu burzy pracują w terenie, zabezpieczając najbardziej niebezpieczne miejsca i szacując skalę zniszczeń. Choć dokładna inwentaryzacja zajmie jeszcze trochę czasu, pierwsze dane obrazują potęgę żywiołu.

O aktualne informacje na temat skutków nawałnicy zapytaliśmy Krzysztofa Rylskiego, rzecznika prasowego Nadleśnictwa Pułtusk.


- ​Wstępnie szacujemy, iż huraganowy wiatr uszkodził około 3 tysiące drzew. Szkody o charakterze powierzchniowym (obejmujące około 1 ha) powstały w Leśnictwie Kaszewiec, w kompleksie leśnym Grodunki.

Ponadto silny wiatr wyrządził liczne szkody w Leśnictwie Magnuszew oraz w Leśnictwie Szkółkarskim Orzyc (szkółka znajduje się w kompleksie leśnym Magnuszew), a także w kompleksie leśnym Laski.

​Ze względu na zagrożenie powodowane przez połamane i naderwane drzewa oraz prowadzone w tej chwili prace przy usuwaniu wiatrołomów i udrażnianiu dojazdów pożarowych, wciąż apelujemy do mieszkańców o zachowanie ostrożności i powstrzymanie się od wchodzenia do lasów na terenach dotkniętych nawałnicą – poinformował ​Krzysztof Rylski, Rzecznik Prasowy Nadleśnictwa Pułtusk.


Krajobraz po poniedziałkowej burzy to dla wszystkich surowa lekcja pokory przypominająca, iż z potęgą natury nikt nie wygra. To także sygnał alarmowy – coraz
Idź do oryginalnego materiału