Zrządzanie meczem, definiuje moją pracę

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Jak to się stało, iż został Pan trenerem w Radzyniu?- Zadzwonił do mnie Trener Damian Panek czy chciałbym spotkać się porozmawiać. Przyjechałem do Radzynia Podlaskiego przedstawiłem to jak pracuję jak widzę funkcjonowanie pierwszej drużyny jaki mam pomysł na Orlęta w następnym sezonie i tak doszliśmy do porozumienia. Każde nowe miejsce dla Trenera jest sporym wyzwaniem i ja takie wyzwanie też widziałem w Radzyniu Podlaskim. Od początku wiedziałem co chcę żeby ta drużyna grała. Pomysł ten został zaakceptowany i tak zostałem Trenerem Orląt Radzyń Podlaski.Jak Pan będzie wspominał ten okres pracy z Orlętami?- Zawsze Orlęta będę wspominał pozytywnie mimo różnych trudności, na które tutaj trafiłem. Zawodnicy, którzy tworzyli tę drużynę w okresie 2025/2026 to przykład ludzi, z którymi chcę się pracować. I to nie są puste słowa. Myślę, iż stworzyliśmy drużynę, która dobrze się ze sobą czuła i wiedziała co chcę grać. To był dobry rok dla mnie jako Trenera ale i dla Orląt. Poukładaliśmy sobie pewne rzeczy. Było widać w wielu fragmentach powtarzalność tej drużyny.Jak Pan ocenia swoją pracę w Orlętach. Czego udało się dokonać a czego nie?- Jeden z zawodników po sezonie użył stwierdzenia w rozmowie ze mną „ zarządzanie meczem”. I to jest chyba coś to definiuję moją pracę. Mieliśmy swój pomysł na każdą faze gry oraz indywidualne zachowania zawodników na danych pozycjach. Dużo pracowaliśmy w oparciu o analize gry własnej ale i przeciwników. To pozwalało uzyskać powtarzalność i świadomość u tych chłopaków. jeżeli chodzi o takie suche liczby, cieszy wygrana w PP w derbach z Podlasiem, i dojście do półfinału PP na szczeblu wojewódzkim. Na pewno chcieliśmy zająć wyższe miejsce w tabeli, ale o ile zimę przepracowaliśmy solidnie o tyle zabrakło nam transferów przed rundą wiosenną. Nie utrzymaliśmy przez to rywalizacji w drużynie ale i obniżyliśmy jakość treningów. Ciężko trenuje się w 15/16 zawodników. Co było waszym największym sukcesem w minionym sezonie? Co największą porażka?- Patrząc na suchy wynik to PP z Podlasiem. Tyle ile zawodnicy zostawili zdrowia na boisku i to jak byli konsekwentni w realizacji planu na ten mecz zasługuje na duży szacunek. jeżeli chodzi o porażkę to nie postrzegam tego sezonu w tych kategoriach, jedynie rzuca się w oczy fakt, iż za dużo punktów straciliśmy z drużynami z dolnej części tabeli. Co zamierza Pan robić od nowego sezonu. Jakie ma pan plan? - Rozmawiam z jednym z klubów tutaj u Nas na Lubelszczyźnie i jest duża szansa, iż dojdziemy do porozumienia. Piłka nożna nie lubi próżni, a ja jako Trener chcę cały czas iść do przodu i się rozwijać. Mimo młodego wieku był to mój już 14 sezon z rzędu w roli trenera, czasami człowiek myśli o odpoczynku, ale po chwili wie, iż będzie mu brakować takiej codziennej pracy z piłką. Jak Pan widzi przyszłość Orląt? - Mam nadzieję, iż Orlęta będą po prostu wygrywać mecze. jeżeli będzie wystarczająco szeroka kadra i możliwości finansowe i organizacyjne klubu to Orlęta dalej będą mocną marką na Lubelszczyźnie.Znamy Rafała Dudkiewicza jako trenera. A jak wygląda jego życie prywatne?- Dudkiewicz prywatnie a Dudkiewicz Trener, to nie jest jakaś wielka różnica. Mam nadzieję, iż ludzie dobrze o mnie mówią i myślą, bo staram się pracować i funkcjonować tak, żeby na to zasłużyć. Rafał Dudkiewicz ur. 19.10.1995. Kariera piłkarska: Granit Bychawa (wychowanek), Widok Lublin, Lublinianka Lublin, Granitu Bychawa. Kariera trenerska: grupy młodzieżowe Granitu Bychawa, Granit II Bychawa, Granit Bychawa, Orlęta Radzyń Podlaski. Licencje: UEFA Grassroots C, UEFA B, UEFA A.
Idź do oryginalnego materiału