W przedostatni weekend sierpnia, ma mistrzostwach w Opolu gostyńskie mażoretki wystawiły formacje dwóch grup: seniorek i juniorek. Swój czas do prezentacji miała też jedna kadetka.
- Tańczyły wszystkie małe formy, solówki, duety i miniformacje. Dużych formacji, niestety nie udało nam się wystawić z tego względu, iż realizowane są wakacje. Nie wszystkim sierpniowy termin pasował - powiedziała Pola Walinowicz.
Zwraca uwagę, iż na zawodach w tańcu mażoretek można występować solo, wystawiane są też duety i tercety. Grupa od czterech do siedmiu dziewczyn tworzy już miniformację, a drużyna licząca więcej tancerek - maksymalnie do 25 to już tak zwana formacja.
Mistrzostwa Europy w Opolu odbyły się na bardzo wysokim poziomie. Gostyńskie mażoretki wywalczyły sobie potrójne złoto - tytuł mistrza Europy w trzech różnych kategoriach.
- euforia jest ogromna. To już prestiżowe wyróżnienie, na najwyższym poziomie. Jestem bardzo dumna z dziewczyn, zatańczyły pięknie. To jest spełnienie marzeń, zarówno moich, jak i moich podopiecznych - mówi Pola Walinowicz.
Mażoretki Big Bang, mimo iż solidnie przygotowane, czuły respekt i presję, gdyż podczas tegorocznych Mistrzostw Europy konkurencja była duża. Nie zlekceważyły faktu, iż Czechy miały silną i liczną „obstawę”. Naszych południowych sąsiadów, gdzie taniec mażoretek jest już uznawany za dyscyplinę sportową, reprezentowało wiele zespołów.
- Czeskie mażoretki na tego rodzaju zawodach wymiatają. Nie mają sobie równych. Kiedy w internecie przykład sobie oglądamy występy czeskich dziewczyn z mistrzostw, które odbyły się w poprzednich latach lub z tych organizowanych na przykład w Chorwacji, to można poczuć ciarki na plecach. Ich występy to perfekcja w każdym calu - przyznaje Pola Walinowicz.