Za nami pierwsze klubowe zgrupowanie w Dolomitach – i to bardzo owocne! W dniach 27 czerwca – 5 lipca grupa 23 osób działała w rejonie Cortiny d’Ampezzo, zdobywając mnóstwo górskiego doświadczenia podczas pięknych i często mocnych przejść.
Naszą bazą na ten czas był International Camping Olympia, zlokalizowany na obrzeżach Cortiny. Udało nam się rozbić namioty w jednej dużej grupie, dzięki czemu wieczory spędzaliśmy razem w świetnej atmosferze, omawiając plany na kolejne dni i dzieląc się doświadczeniem. Stworzyliśmy sobie na te kilka dni prawdziwy klubowy tabor w Dolomitach!
Pierwsze dni zgrupowania były „chrztem bojowym” dla mniej doświadczonych zespołów. Gwałtowne zmiany pogody, burze i ulewne deszcze z gradem skutecznie utrudniały wspinanie i wymuszały na zespołach nagłe wycofy ze ścian. Dodatkowo dla wielu osób był to pierwszy wspinaczkowy raz w górach wysokich – musieli gwałtownie zaadaptować się do kruszyzny, długich wyciągów, innej asekuracji niż w granicie oraz odczytywania topografii.



Dość intensywnej przygody doświadczyły trzy zespoły wspinające się 29 czerwca na Sass de Stria. Przyszło im kończyć wspinaczkę (10 wyciągów) w burzy z piorunami, które ściągał krzyż znajdujący się na szczycie. Nikomu nic się nie stało i wszyscy dotarli bezpiecznie do podstawy góry, ale po drodze musieli jeszcze udzielić pomocy i wezwać śmigło dla innej ekipy z Polski, której jeden z członków uległ poważnemu wypadkowi na ferracie. Wielkie brawa dla naszych zespołów za wzorową postawę i zimną krew w tak trudnej sytuacji!
Kolejne dni zgrupowania były już spokojniejsze pod względem aury – pogoda zrobiła się mniej kapryśna i bardziej przewidywalna, dzięki czemu zespoły mogły w pełni podziałać w ścianach. Na specjalne wyróżnienie zasługuje najmocniejsze przejście tego wyjazdu: Marcin Lubimow oraz Andrzej „Afro” Grabowski zmierzyli się z drogą Comici-Dimai na Cima Grande di Lavaredo! To piękna, kultowa linia za VII+ (17 wyciągów), którą panowie zrobili w stylu klasycznym OS. Wszyscy z ogromnym zainteresowaniem słuchaliśmy ich relacji na kempingu. Choć trochę przeszkadzaliśmy im w posiłku i zasłużonym odpoczynku, każdy chciał wiedzieć, jak było i jak się wspinało. Raz jeszcze – ogromne gratulacje!

Do innych mocnych przejść wyjazdu należą:
- Aspettando la vetta, Tofana di Rozes (6c, 11 wyciągów) – zespół: Marcin Lubimow, Andrzej „Afro” Grabowski
- Compay Segundo, Coston d’Averau (6b, 7 wyciągów) – zespół: Jan Popowicz, Grzegorz Całek oraz zespół: Wojtek Wirkijowski, Łukasz Piątek
- Gran Diedro, Lastoni di Formin (VI, 11 wyciągów) – zespół: Kasia Kozyra, Marcin Chyła
- Primo Spigolo, Tofana di Rozes (V+, 14 wyciągów) – zespół: Wojtek Wirkijowski, Łukasz Piątek (w ekspresowym czasie 5h!) oraz zespół: Jan Popowicz, Maciej Bandzarzewski
- Filar Zachodni, Torre Anna (V+, 5+1 wyciągów) – zespół: Marta Skubisz, Jakub Wychowałek, Natalia Michalska oraz zespół: Jan Popowicz, Maciej Bandzarzewski


Każdy z 10 zespołów miał swoje przejścia, które warto wyróżnić. Pełna lista dróg jest dostępna pod tym linkiem:https://docs.google.com/spreadsheets/d/1jqICETvCZIhShP-6W7BF3ha9xC6ngd8QQVUmXwUHc6c/edit?usp=sharing Znajdziecie tam również osobiste uwagi o drogach – mamy nadzieję, iż przydadzą się innym planującym wyjazd w Dolomity.
Chyba każda osoba, która brała udział w zgrupowaniu, z czystym sumieniem poleci wspinanie w tym rejonie. Piękne góry, niesamowite widoki, stosunkowo łatwe podejścia pod drogi i niezbyt skomplikowane zejścia. Mimo iż to dolomit, tarcie bywa naprawdę dobre, a skała gwałtownie schnie po deszczu. To idealne miejsce, by zacząć przygodę ze wspinaniem wysokogórskim. A na deser – włoskie la dolce vita.
Dziękuje wszystkim uczestnikom za stworzenie genialnej atmosfery, bezpieczne wspinanie i masę inspiracji. To był niesamowity czas! Pierwsze zgrupowanie pokazało, jaki drzemie w nas potencjał. Apetyty na wielki pion zostały rozbudzone, więc… do zobaczenia na kolejnych klubowych wyjazdach! A te już są w trakcie tworzenia.
NM


![Zapolnik zapewnił zwycięstwo Termalice [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/07/BBT-RCH-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)













