Gmina Gdów od lat inwestuje w pewnym zakresie w infrastrukturę drogową. Nowe nawierzchnie, nowo wybudowane chodniki oraz systemy odwadniające widocznie zmieniają komfort i bezpieczeństwo życia mieszkańców. Dobrym tego przykładem jest ulica Młyńska w Gdowie, która jakiś czas temu zyskała nowe oblicze. Jednak jak pokazała praktyka i sygnały płynące od naszych Czytelników – budowa to zaledwie pierwszy krok, a prawdziwym wyzwaniem okazuje się późniejsza dbałość o detale.
Do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec Gdowa, zaniepokojony stanem zmodernizowanej infrastruktury. Zwrócił uwagę na problem „zarastania” nowych elementów dróg – ścieki przy krawężnikach na wspomnianej ulicy Młyńskiej, zamiast odprowadzać wodę, zarastają gęstą trawą i gromadzą muł. Ta interwencja pokazuje szerszą, systemową słabość.
Z jednej strony należy docenić wysiłki samorządu. Gmina regularnie pozyskuje środki zewnętrzne, a nowo oddane odcinki dróg diametralnie poprawiają bezpieczeństwo pieszych i kierowców. Nowoczesne krawężniki i zaprojektowane odpływy mają skutecznie chronić drogi przed zalewaniem podczas gwałtownych ulew.
Z drugiej strony, to właśnie bieżąca konserwacja staje się piętą achillesową lokalnych inwestycji. Choć projekty realizowane są na pewnym poziomie, to mechanizm bieżącego oczyszczania i monitorowania stanu technicznego krawężników oraz wpustów ulicznych wydaje się niewystarczający. Brak regularnego, mechanicznego lub manualnego usuwania naniosów ziemi sprawia, iż drożność systemu gwałtownie maleje. W efekcie kosztowne i nowoczesne instalacje odwadniające tracą swoją funkcjonalność przez prozaiczne zaniedbania porządkowe, co przy ulewnych deszczach może prowadzić do podtopień i niszczenia podbudowy.
Modernizacja dróg w gminie Gdów postępuje. Aby jednak te sukcesy nie zostały przyćmione przez przyziemne problemy, najważniejsze staje się usprawnienie nadzoru nad służbami komunalnymi. Reakcja na stan infrastruktury powinna być normą wynikającą z harmonogramu prac porządkowych, a nie następstwem interwencji zniecierpliwionych mieszkańców zgłaszających się do redakcji.












