Zeroemisyjne autobusy już niedługo na płockich ulicach. Szczegóły największej inwestycji 2026 roku

3 godzin temu

Starania o zeroemisyjny transport dla Płocka realizowane są już od dłuższego czasu - pierwsze wodorowce testowaliśmy pod koniec 2023 roku.

Umowę na dostarczenie osiemnastu pojazdów, miasto podpisało z firmą Solaris w czerwcu 2025 r.

Przy uchwalaniu najnowszego budżetu, prezydent Andrzej Nowakowski określił zakup jako największe, najdroższe i przełomowe zadanie inwestycyjne. Jego łączny koszt sięgnie 70,6 mln zł. Aż 57 mln zł pokryje dofinansowanie z KPO, 13 mln zł to wkład własny miasta.

Jak to zwykle bywa w przypadku dużych inwestycji, decyzja podzieliła płocczan. Część uznała, iż to dobry krok, by zadbać o środowisko, inni okrzyknęli ją nieuzasadnionym wydatkiem.

Aby dowiedzieć się więcej o autobusach, które już niedługo zobaczymy na płockich ulicach, porozmawialiśmy z Mateuszem Figaszewskim, rzecznikiem firmy Solaris.

Jak działają autobusy wodorowe?

W dużym uproszczeniu: autobusy wodorowe to wciąż rodzaj autobusu elektrycznego.

- Różnica polega na tym, iż energia nie jest zmagazynowana w bateriach, a w postaci gazowej - w butlach, na dachu pojazdu - tłumaczy Mateusz Figaszewski.

W modelach, które zamówił urząd miasta znajduje się około 50 kg sprężonego wodoru.

- Według przeprowadzanych testów, mogą przejechać choćby 600 km na jednym tankowaniu. Tutaj musimy jednak wziąć pod uwagę warunki miejskie - dużą liczbę przystanków, hamowanie, ogrzanie autobusu czy klimatyzację. Wówczas jest to minimum 400 kilometrów w różnych warunkach pogodowych - dodaje.

Przewaga wodorowców

Autobusy miejskie są stale eksploatowane. Jeżdżą praktycznie 24 godziny na dobę i muszą dostosować się do sztywnych rozkładów.

Właśnie dlatego wszystkie czynności poboczne - takie jak sprawdzanie, mycie czy tankowanie - powinny zabierać jak najmniej czasu.

Sporą przewagą autobusów wodorowych nad standardowymi elektrykami pozostaje właśnie tempo tankowania.

- Od zera do pełna trwa to kilkanaście minut, a przypominam, iż tankujemy energię na minimum 400 kilometrów - precyzuje rzecznik firmy Solaris.

Od tradycyjnych autobusów spalinowych, które dziś widzimy na ulicach miasta, odróżnia je przede wszystkim zeroemisyjność - nie emitują spalin, a przy tym są również cichsze.

- Zachodzi tam proces tzw. odwróconej elektrolizy, czyli wytwarzania energii elektrycznej w wodorowym ogniwie paliwowym. Jego jedynym produktem ubocznym jest para wodna, która w niewielkich ilościach unosi się nad autobusem - tłumaczy.

Zeroemisyjne pojazdy w Polsce i w Europie

Obecnie firma Solaris dostarczyła już blisko 800 autobusów napędzanych wodorem.

- Oprócz Polski jeżdżą także w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Holandii, Szwecji, Czechach czy Francji. jeżeli chodzi o nasz kraj, znajdziemy je m.in. w Poznaniu, Koninie, Wałbrzychu i Lublinie - wymienia Mateusz Figaszewski.

Zapewnia też, iż firma przygotowuje się na kolejne dostawy w tym roku. Na liście znalazł się również Płock - pojazdy mają trafić do nas do końca czerwca.

Jeśli chcecie zobaczyć, jak będą wyglądać, obejrzyjcie galerię zdjęć dołączoną do artykułu.

Co, gdy autobus zakończy swoją żywotność?

To kwestia, która interesuje wiele osób - szczególnie tych, którzy sceptycznie podchodzą do zeroemisyjnych środków transportu.

Żywotność autobusu wodorowego oceniono na kilkanaście lat. Dziś to perspektywa odległa, ale kiedyś trzeba będzie zacząć martwić się "co wtedy?"

- Przede wszystkim ogniwo wodorowe, które stosujemy ma jedną bardzo istotną cechę. W przeciwieństwie do tego, co było kiedyś, w tej chwili jego wiązki można wymienić lub regenerować. Warto też dodać, iż produkty, z których wykonywane są nasze autobusy, w ponad 90 procentach podlegają recyklingowi - tłumaczy rzecznik Solaris.

Koszty obsługi

Jedne z największych kontrowersji budzi koszt obsługi wodorowców.

- Szacujemy, iż dzienne zapotrzebowanie na wodór wyniesie ok. 360 kg dla 18 autobusów - mówił we wrześniu zeszłego roku prezes Komunikacji Miejskiej w Płocku, Marcin Uchwał.

Paliwo oraz jego dystrybucję zapewni Orlen. Kilogram wodoru będzie kosztował ok. 60,25 zł.

- Łącznie w okresie obowiązywania kontraktu otrzymamy 400 000 kg wodoru z możliwością zwiększenia zakresu do 550 000 kg. Wartość podstawowej umowy wynosi 24,1 mln zł - przekazał rzecznik KM Płock, Tomasz Grudzień.

Choć wiele osób może stwierdzić, iż jest to wysoka kwota, druga strona broni inwestycji wysokim dofinansowaniem do samego zakupu pojazdów.

Jednocześnie zeroemisyjny transport jest w tej chwili koniecznością - narzuca go dyrektywa klimatyczna UE, zgodnie z którą miasta powyżej 50 tys. mieszkańców muszą do 2028 r. mieć w swoim taborze przynajmniej 30 zeroemisyjnych autobusów.

Idź do oryginalnego materiału