ZAKSA Kędzierzyn-Koźle sensacji nie sprawiła…. jeszcze?

2 godzin temu

Przypomnijmy, iż w pierwszym spotkaniu play off ZAKSA Kędzierzyn-Koźle sprawiła niespodziankę, albowiem nie dość, iż pokonała Aluron CMC Warta Zawiercie to jeszcze uczyniła to na wyjeździe.

To wszystko ma tym większy wymiar, iż rywale to najlepsza ekipa sezonu zasadniczego, z kolei nasi siatkarze skończyli ten etap na ósmy miejscu. Ostatnim dającym pracy gry w ćwierćfinale. Faworyta więc nie trudno było wskazać. Nie tylko dlatego, iż obie ekipy dzieliło siedem lokat, ale i dziewięć wygranych więcej, z czego dwie na korzyść zawiercian w bezpośrednich bojach.

Play off rządzi się jednak swoimi prawami, co podopieczni Andrei Gianiego pokazali w starciu nr 1 jeden. Wygrali je po tie breaku, choć przegrali dwa pierwsze sety, co tylko potwierdza starą siatkarką zasadę, iż kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3.

Co jednak nie zmienia faktu, iż również nie byli faworytem drugiego pojedynku, który odbywał się w Hali Azoty. Wszak rywale to nie tylko mistrzowie fazy zasadniczej, ale i ekipa, która robi prawdziwą furorę w Europie. Dopiero co przecież znalazła się w półfinale Ligi Mistrzów kosztem Cucine Lube Macerata, a bilans w tych rozgrywkach to 7-1. Czemu się dziwić skoro w składzie ma prawdziwe gwiazdy siatkówki na czele z byłymi kędzierzynianami Mateuszem Bieńkiem i Jurijem Gładyrem.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała mecz w play off

Świąteczne starcie w obiekcie im. Kazimierza Pietrzyka nie zaczęło się po myśli gospodarzy, którzy inauguracyjnego seta przegrali różnicą trzech piłek. Po zmianie stron długo jednak dyktowali warunki gry i gdy wydawało się, iż wygrają pewnie wszak prowadzili 24:17 rywale zmobilizowali się i niemalże zniwelowali straty. Finalnie jednak ci pierwsi wygrali najmniejszą potrzebną ku temu przewagą. W trzeciej odsłonie wydawało się, iż pójdą za ciosem. Pod koniec prowadzili już choćby 19:16, ale wówczas goście znowu się zerwali i tym razem nie odpuścili, triumfując do 23. Czwarty set był już bardzo wyrównany, ale ostatecznie znowu podopieczni Michała Winiarskiego okazali się minimalnie lepsi. Więcej o tym meczu TUTAJ.

To jednak nie koniec walki. Obie ekipy czeka jeszcze trzeci mecz. Ten odbędzie się w Sosnowcu 9 kwietnia. jeżeli Kędzierzynianie przejdą dalej w półfinale zmierzą się z Resovią Rzeszów. jeżeli przegrają zakończą sezon na ósmym miejscu, tym samym na którym weszli do play off.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału