
Zaległy mecz 20. kolejki Betclic 2. Ligi przyniósł sporo emocji i niedosyt. Sandecja Nowy Sącz tylko zremisowała z Rekordem Bielsko-Biała 1:1, choć w drugiej połowie była o krok od przechylenia szali zwycięstwa. Bramkę dla „Biało-Czarnych” zdobył Przemysław Skałecki. Po 23. kolejkach w II lidze Sandecja Nowy Sącz zajmuje 5. miejsce w tabeli z dorobkiem 37 punktów i bilansem: 10 zwycięstw, 6 porażek i 7 remisów. A już w sobotę (21 marca, godz. 18:00) na #K47 podejmiemy drugi zespół ŁKS Łódź (16. miejsce w grupie).
Spokojny początek i cios tuż przed przerwą
Środowe popołudnie nie zapowiadało wielkich emocji. Początek spotkania był dość zachowawczy, a obie drużyny długo badały się bez wyraźnego efektu. Pierwszy sygnał ostrzegawczy pojawił się w 12. minucie, gdy na bramkę Sandecji uderzył były zawodnik „Sączersów” Tomasz Boczek. Odpowiedź gospodarzy była szybka – próbował Przemysław Skałecki, a chwilę później kolejne akcje konstruowali Wojciech Łaski, Aleksander Wołczek i Bartłomiej Kasprzak. Brakowało jednak konkretu. I kiedy wydawało się, iż do przerwy utrzyma się bezbramkowy remis, nadszedł zimny prysznic. W 43. minucie Jan Ciućka wykorzystał prostopadłe podanie, uciekł defensywie i pokonał wychodzącego z bramki Mateusza Jelenia.
Skałecki daje nadzieję. Sandecja naciskała
Po zmianie stron Sandecja wyszła na boisko wyraźnie odmieniona. Już w 47. minucie po dośrodkowaniu Tomasza Nawotki groźnie główkował Wiktor Pleśnierowicz. Chwilę później było już 1:1. W polu karnym Rekordu zrobiło się gorąco, a najlepiej w zamieszaniu odnalazł się Przemysław Skałecki, który z bliska wpakował piłkę do siatki. To był moment, w którym „Biało-Czarni” złapali wiatr w żagle. Pięć minut później stuprocentową okazję zmarnował Siméon Ouré – to mogła być akcja na wagę zwycięstwa.
Niewykorzystane szanse i dramatyczna końcówka
Sandecja nie odpuszczała. Skałecki i Nawotka raz po raz sprawdzali czujność bramkarza Rekordu, a w 73. minucie gospodarze byli o centymetry od gola – piłka została wybita z linii bramkowej. Końcówka przyniosła jednak nerwy po obu stronach. Rekord również miał swoją szansę, by rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale ostatecznie wynik nie uległ zmianie. Remis 1:1 oznacza podział punktów, który w Nowym Sączu może pozostawić spory niedosyt. Sandecja była blisko zwycięstwa, ale zabrakło jednego, decydującego uderzenia.
Rekord Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)
Bramki: Jan Ciućka 44′ – Przemysław Skałecki 53′.
Żółte kartki: Jan Ciućka – Bartłomiej Kasprzak.
Rekord: Wiktor Kaczorowski – Dariusz Pawłowski, Tomasz Boczek, Mateusz Broda, Dawid Mazurek (80′ Mateusz Tekieli), Kacper Kasprzak (63′ Jakub Kempny), Daniel Ściślak, Adam Gibiec (76′ Łukasz Soszyński), Jan Ciućka, Wojciech Łaski (63′ Mateusz Klichowicz), Daniel Świderski (63′ Michał Hornik).
Sandecja: Mateusz Jeleń – Kamil Ogorzały, Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Tomasz Nawotka, Kacper Talar, Przemysław Skałecki (80′ Tomasz Kołbon), Aleksander Wołczek (63′ Adam Brenkus), Bartłomiej Kasprzak (63′ Maciej Żurawski), Siméon Ouré (74′ Karol Smajdor), Filip Piszczek (63′ Bartłomiej Juszczyk).
Sędziował: Paweł Wrzeszczyński (Kalisz).
Źródło: Sandecja.pl
Fot.: Adrian Maraś

3 godzin temu