Za złamanie przepisu grozi mandat. Zakaz wzbudza kontrowersje

1 tydzień temu

Nowe przepisy wywołały szerszą dyskusję na temat sensu lokalnych ograniczeń w Irlandii. Krytycy zwracają uwagę, iż obowiązujące zasady bywają niespójne.

Decyzja władz jednego z irlandzkich miast podzieliła mieszkańców i komentatorów, stawiając pytania o skuteczność lokalnych zakazów oraz ich wpływ na codzienne korzystanie z przestrzeni wspólnych.

Nowe przepisy w Irlandii

Od 7 lipca w Tuam obowiązują nowe przepisy dotyczące spożywania alkoholu w miejscach publicznych. To pierwsza miejscowość w hrabstwie Galway, która zdecydowała się wprowadzić takie rozwiązanie.

Osoby pijące alkohol w przestrzeni publicznej mogą otrzymać mandat w wysokości 75 euro. Funkcjonariusze Gardy oraz uprawnieni pracownicy samorządowi mogą również skonfiskować napój.

Nowe regulacje zostały przyjęte po skargach mieszkańców, którzy zwracali uwagę na osoby regularnie pijące w parkach, na ławkach oraz w pobliżu terenów spacerowych. Zdaniem części lokalnej społeczności takie zachowania utrudniały innym swobodne korzystanie z ogólnodostępnych miejsc.

Osoba ukarana mandatem ma 21 dni na jego opłacenie. o ile należność nie zostanie uregulowana w tym terminie, kara wzrasta do 150 euro. W przypadku dalszego braku płatności sprawa może trafić do sądu. Po skazaniu w trybie uproszczonym grzywna może wynieść choćby 1900 euro.

Nowy zakaz w Irlandii

Za miejsce publiczne uznawane są obszary, do których dostęp ma ogół mieszkańców. Przepisy mogą więc obejmować między innymi: parki i tereny zielone, place i otwarte przestrzenie, plaże, okolice kościołów, brzegi rzek i kanałów oraz tereny rekreacyjne i ogólnodostępne miejsca wypoczynku.

Władze lokalne argumentują, iż problem nie zawsze przybierał formę poważnych zakłóceń porządku publicznego. Chodziło przede wszystkim o sytuacje, w których osoby pijące przez wiele godzin zajmowały ławki i popularne miejsca wypoczynku.

Szczególną uwagę zwracano na mniejsze parki oraz tereny wzdłuż rzeki Nanny. Mieszkańcy skarżyli się, iż niektóre miejsca stawały się mniej dostępne dla rodzin, spacerowiczów i osób chcących odpocząć na świeżym powietrzu.

Według zwolenników zmian picie alkoholu w przestrzeni publicznej często prowadzi także do zaśmiecania, zachowań antyspołecznych oraz niszczenia terenów zielonych.

Przepisy lokalne w Irlandii

W Irlandii nie obowiązuje całkowity, ogólnokrajowy zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Lokalne rady miast i hrabstw mogą jednak wprowadzać własne przepisy porządkowe. Oznacza to, iż zasady różnią się w zależności od regionu.

Podobne ograniczenia obowiązują już między innymi w Galway City, Dublinie, Waterford i Kerry. choćby tam, gdzie lokalnych zakazów nie wprowadzono, Garda może skonfiskować alkohol osobom poniżej 18. roku życia lub osobom dorosłym, o ile istnieje podejrzenie, iż napój zostanie przekazany niepełnoletniemu.

Alkohol może zostać odebrany również wtedy, gdy zachowanie osoby pijącej wzbudza obawy o bezpieczeństwo. Przestępstwem jest także przebywanie w miejscu publicznym w stanie tak silnego upojenia, iż dana osoba stwarza zagrożenie dla siebie lub innych.

Decyzja podjęta w Tuam może mieć znaczenie także dla innych części hrabstwa Galway. Kolejne okręgi samorządowe przyglądają się nowym regulacjom i rozważają wprowadzenie podobnych przepisów.

Krytyka przepisów

Nowe przepisy w Tuam wywołały jednak szerszą dyskusję na temat sensu lokalnych ograniczeń. Krytycy zwracają uwagę, iż obowiązujące zasady bywają niespójne.

Podnoszą między innymi argument, iż alkohol można legalnie spożywać przez wiele godzin w niektórych zamkniętych przestrzeniach, takich jak lotniska, podczas gdy wypicie piwa lub kieliszka wina w parku czy na plaży może skutkować mandatem.

Przeciwnicy zakazów wskazują również, iż osoby skłonne do agresywnych lub antyspołecznych zachowań nie zawsze przejmują się lokalnymi regulacjami. W praktyce przepisy mogą więc najbardziej dotykać tych, którzy zachowują się spokojnie i przestrzegają prawa.

Jednym z głównych argumentów zwolenników nowych zasad jest przekonanie, iż ograniczenie picia w miejscach publicznych poprawi komfort mieszkańców i zmniejszy liczbę incydentów związanych z alkoholem.

Krytycy odpowiadają, iż większe znaczenie powinno mieć konkretne zachowanie danej osoby, a nie sam fakt spożywania napoju. Ich zdaniem przepisy powinny skupiać się przede wszystkim na zakłócaniu porządku, agresji, zaśmiecaniu i stwarzaniu zagrożenia.

Idź do oryginalnego materiału