XXIV Jarmark Pawłowski „Ginące Zawody”, który odbył się w niedzielę 2 sierpnia, jak co roku, przyciągnął na rynek w Pawłowie prawdziwe tłumy turystów. To wyjątkowe, cykliczne święto rzemiosła po raz kolejny udowodniło, iż tradycje dawnej wsi, wciąż budzą ogromne emocje i potrafią łączyć pokolenia. Tegoroczne wydarzenie połączono z jubileuszem 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Pawłowie.
Na pawłowskim rynku, w parkowych alejkach, swoje stoiska rozstawiło ponad 200 wystawców. Odwiedzający mogli nie tylko podziwiać i kupować unikalne wyroby rękodzielnicze, ale przede wszystkim zobaczyć mistrzów tradycyjnego fachu przy pracy. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty interaktywne, chętnie siadali za kołem garncarskim, poznając tajniki formowania gliny. Pawłów od pokoleń wszakże słynie z tradycji garncarskich.
Tradycyjnym punktem programu były zmagania o prestiżowe tytuły. W tym roku kluczowym elementem był jubileuszowy XXV Konkurs Garncarski „Amfory” pod patronatem Marszałka Województwa Lubelskiego. Rzemieślnicy walczyli również w konkursie pod patronatem Starosty Powiatu Chełmskiego, o najatrakcyjniej prezentowany Ginący Zawód. Nie zabrakło też akcentów kulinarnych – Koła Gospodyń Wiejskich konkurowały w ramach plebiscytu „Tradycyjne Smaki Gminy Rejowiec Fabryczny”, serwując stoiska pełne swojskich, regionalnych przysmaków.
Oprawę muzyczną wydarzenia zapewniła bogata reprezentacja lokalnych artystów oraz zespołów ludowych. Kulminacyjnym punktem był występ zespołu Budka Suflera, natomiast XXIV Jarmark Pawłowski „Ginące Zawody” zakończyła tradycyjnie już zabawa taneczna.
Zapraszamy do naszej galerii zdjęć.
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski
@witebski













