Jak przekazał w środę, 10 czerwca, kpt. SG Paweł Biskupik, do sytuacji doszło podczas odprawy bagażowej pasażerów lecących na Majorkę z Portu lotniczego Poznań-Ławica. Jeden z pasażerów, 63-letni Polak, przekazał pracownikowi lotniska, iż w walizce ma bombę.
Zgodnie z procedurami, pracownik zaalarmował służby, które rozpoczęły działania. Na miejscu pojawili się mundurowi, w tym pirotechnicy. Podczas legitymowania mężczyzny, ten tłumaczył, iż jego słowa były „jedynie głupim żartem”.
Bagaż wczasowicza został sprawdzony pod kątem obecności niebezpiecznych materiałów. Wynik był negatywny, a walizka oznaczona jako „bezpieczna”.
Na tym jednak nie koniec problemów. Mężczyzna za swój „żart” został ukarany mandatem karnym. Jednocześnie, kapitan samolotu, którego miał być pasażerem, odmówił wpuszczenia go na pokład. „Żartowniś” zamiast wygrzewać się na Majorce, został w Poznaniu.
Sytuacja nie miała wpływu na płynność funkcjonowania poznańskiego lotniska.

2 godzin temu







![Drogowcy ruszyli z kolejnym etapem budowy ronda na „trzydziestce piątce”. Od dzisiaj zmiany! [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DK35-przebudowa-ronda-Komorow-2026.06.10-4.jpg)





