Chodzi o 18,5-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S17 Zamość Południe–Tomaszów Lubelski Północ. Umowę z Kolin Insaat na zaprojektowanie i budowę trasy podpisano w listopadzie 2022 r. W zeszłym roku wykonawca uzyskał decyzję ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Z powodu długotrwałej procedury uzyskiwania ZRID, termin zakończenia inwestycji – na wniosek wykonawcy – został przesunięty na drugą połowę 2028 r. Problem w tym, iż roboty posuwają się bardzo wolno. W związku z tym, iż zaawansowanie prac wynosi na wskazanym odcinku zaledwie 9 proc., pod koniec września GDDKiA wyznaczyła tureckiej firmie 28-dniowy termin na wywiązanie się ze zobowiązań wynikających z
kontraktu.Ale zamiast wznowienia i przyspieszenia prac, do GDDKiA wpłynęło pismo, z którego wynika, iż turecka firma nie zamierza kontynuować robó
t.CZYTAJ WIĘCEJ: GDDKiA stawia ultimatum tureckiej firmie. 28 dni na ruszenie z pracą na S17 albo zerwanie umowyGDDKiA podkreśla, iż wcześniej ostrzegała wykonawcę, iż brak wymaganej poprawy może skutkować odstąpieniem od umowy z przyczyn leżących po jego stronie. Według drogowców stanowisko przedstawione przez Kolin Insaat jest bezpodstawne i nie wywołuje skutków prawnych. – Postawa wykonawcy świadczy o braku zainteresowania kontynuacją budowy i niestety będzie miała wpływ na termin zakończenia inwestycji – poinformowała 29 października GDDKiA i zapowiedziała, iż niezwłocznie podejmie działania, które mają doprowadzić do jak najszybszego ukończenia inwestycji. Jednocześnie GDDKiA zapewnia, iż interesy Skarbu Państwa zabezpiecza ustanowione zabezpieczenie należytego wykonania umowy.