Rzeszowskim żużlowcom przyjdzie w niedzielę stawić czoła m.in. Taiowi Woffindenowi, który w ubiegłym sezonie miał stanowić o sile Stali, ale z powodu koszmarnej kontuzji, nie wystąpił w żadnym meczu ligowym „Żurawi” (Fot. H69 Speedway SA, Jakub Malec/H69 Speedway SA)W niedzielę – o ile pozwoli na to pogoda – kolejne emocje na torze przy ul. Hetmańskiej. Tym razem ZKS Stal Rzeszów zmierzy się z Moonfin Magnus Ostrów Wlkp. w składzie m.in. z Taiem Woffindenem! W obu drużyna w niedzielnym spotkaniu należy spodziewać się debiutów.
ŻUŻEL. METALKAS 2. EKSTRALIGA
Rzeszowianie do niedzielnego meczu przystąpią z 3 punktami na koncie i po dwóch wyjazdowych porażkach. Jeszcze gorzej stoją akcje ekipy Tomasza Bajerskiego, która do tej pory zgromadziła na swoim koncie 2 „oczka”. Lekiem na całe zło obu drużyn mają być nowi zawodnicy, którzy zostali zakontraktowani w ostatnich dniach. I tak do Rzeszowa na zasadzie wypożyczenia z Gdańska trafił Josh Pickering, zaś ekipę z Ostrowa Wlkp. wzmocnił Jonas Seifert-Salk.
Ten pierwszy w ekipie „Żurawi” zastąpi w niedzielę beznadziejnie spisującego się od początku tego sezonu Andreasa Lyagera.
– Zdecydowaliśmy się na ten ruch, widząc, co się działo w Rybniku. To, co niektórzy zawodnicy jechali, to była tragedia. Od razu po tym meczu spotkałem się z Katarzyną Marszałek (prezes H69 Speedway SA). W tym spotkaniu uczestniczyli także dwaj liderzy, czyli Oskar Fajfer i Rasmus Jensen, którzy mówili: „Kris, zrób coś, bo przecież my nie wyjdziemy z siebie, a mecze uciekają, a jest szansa naprawdę wygrywać”. Zarówno w Poznaniu, jak i w Rybniku mogliśmy to wygrać, gdybym miał zawodnika na 7 punktów. Ten, którego ściągnąłem, jest w stanie zrobić to na spokojnie – opisywał w Kolegium Żużlowym Canal+ kulisy transferu Australijczyka do Rzeszowa Krzysztof Kasprzak, menedżer Stali.
Graf. Speedway Ekstraliga– Do Josha dzwoniłem od razu po meczu w Rybniku, praktycznie całą drogę z nim rozmawiałem i był bardzo chętny. W tym samym czasie dzwonił do niego też Rybnik, Ostrów, później słyszałem, iż również Poznań. Nie jest tajemnicą, iż bardzo dużo pomagałem mu w zeszłym roku w Lesznie, gdy tam jeździł. Znam go bardzo dobrze, wiem, iż jest waleczny i takiego zawodnika potrzebuję. Na dziś mam takich walecznych chłopaków, właśnie jego brakowało mi do tej układanki. Wszyscy gryzą tor, ci, którzy byli w zespole, oprócz jednego chłopaka – podsumował Kasprzak.
Tylko jeden mistrz świata, ale za to jaki!
Seifert-Salk z kolei jest przymierzany do zastąpienia w drużynie Moonfin Magnus byłego indywidualnego mistrza świata, Chrisa Holdera. Decyzja w tej sprawie miała zostać podjęta w piątek.
– Lubię tor w Rzeszowie. Byłem tam chyba trzy lub cztery razy i osiągałem dobre wyniki, więc odpowiada mi tamtejszy tor – mówi na łamach portalu infostrow.pl Seifert-Salk, który ma już za sobą treningi na ostrowskim torze. – Tak, po prostu próbuję różnych rzeczy, sprawdzam, jak zachowuje się tor i staram się jak najlepiej dopasować ze sprzętem. Zdecydowanie chcę się ścigać wszędzie tam, gdzie to możliwe. Mam nadzieję, iż zaprezentuję się dobrze i pojeżdżę jak najwięcej – dodał 25-letni Duńczyk.
W niedzielę w Rzeszowie zobaczymy zatem prawdopodobnie tylko jednego indywidualnego mistrza świata, a mianowicie Taia Woffindena. Brytyjczyk przed sezonem 2025 trafił do Rzeszowa, ale w barwach ówczesnej Texom Stali zdążył wystąpić jedynie w sparingu przeciwko Cellfast Wilkom Krosno. W rewanżu na torze przy ul. Legionów w Krośnie uległ on koszmarnemu wypadkowi i pozostałe miesiące poprzedniego sezonu poświęcił na dochodzeniu do zdrowia i pełnej sprawności. Już w jej trakcie podpadł on rzeszowskim kibicom, zdecydowanie częściej pojawiając się na meczach wrocławskiej Sparty i to w jej koszulce, niż na spotkaniach Stali. Niejasne do końca są również okoliczności rozstania się Woffindena z Rzeszowem. Wg niepotwierdzonych informacji, miał on żądać podwyżki za przedłużenie kontraktu na sezon 2026. Warto w tym przypadku nadmienić, iż Brytyjczykowi rzeszowskim klub wypłacił – takie przynajmniej były zapewnienia byłego prezesa Michała Drymajły – całą kwotę za przygotowanie do sezonu 2025. A mowa tu o niebagatelnej sumie 800 tys. zł.
W niczym to nie zmienia faktu, iż drogi Stali i Woffindena rozeszły się na dobre, a w niedzielę stanie on, a adekwatnie pojedzie, po drugiej stronie barykady. Z jakim skutkiem? Na to pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, bowiem tegoroczne mecze pokazały już, iż Brytyjczyk jest daleki od optymalnej formy.
Graf. Speedway EkstraligaZKS STAL Rzeszów – MOONFIN MAGNUS Ostrów Wlkp. (niedziela, godz. 13 – transmisja Canal+ Sport5)

2 godzin temu










