Wydarzenie zorganizowano w Miejskim Domu Kultury w Łańcucie przy ul. Kościuszki 15. W przeglądzie uczestniczyły dziecięce i młodzieżowe zespoły tańca ludowego z różnych części Polski. Jak podkreślali organizatorzy, celem spotkania była nie tylko prezentacja dorobku artystycznego poszczególnych grup, ale także popularyzacja tańców narodowych i regionalnych oraz stworzenie przestrzeni do wymiany doświadczeń między instruktorami i
uczestnikami.Osiągnięcie włodawskiego zespołu zyskuje dodatkowe znaczenie, jeżeli uwzględnić rangę i zasięg wydarzenia. W przeglądzie udział wzięły zespoły z wielu regionów kraju, dlatego miejsce w gronie nagrodzonych stanowi dla „Włodawiaków” istotny sukces.- Nasz zespół wystąpił w dwóch kategoriach wiekowych. W starszej grupie zdobyliśmy wyróżnienie, natomiast w środkowej – trzecie miejsce. To dla nas bardzo duży sukces, zwłaszcza iż w przeglądzie uczestniczyło 35 zespołów i około 800 tancerzy z całej Polski. Konkurencja była naprawdę silna, bo przyjechały zespoły z dużych ośrodków, z wieloletnimi tradycjami i bardzo dobrym zapleczem technicznym, często współpracujące z rozbudowanymi kapelami, a choćby orkiestrami - mówi Anna Mróz, kierownik i choreograf zespołu „Włodawiacy”. - Tym bardziej cieszy nas, iż zespół z niewielkiej miejscowości został zauważony i doceniony. Tegoroczny wyjazd miał dla zespołu szczególne znaczenie również dlatego, iż rok temu na tym samym przeglądzie zdobył drugie miejsce. - W tym roku młodzież występowała więc pod pewną presją, mając świadomość wysokiego poziomu rywalizacji. Tym bardziej jestem dumna, iż udało się stanąć na podium. Wiele bardzo dobrych zespołów wróciło bez nagród, dlatego każde wyróżnienie ma dużą wartość. Szczególnie cieszy mnie sukces tańców chełmskich, które zajęły trzecie miejsce. To ważne, bo prezentowaliśmy folklor regionu oddalonego od Rzeszowszczyzny, na której terenie odbywał się przegląd. Pokazaliśmy lokalną tradycję, która dla części komisji mogła być mniej znana, a mimo to została zauważona i doceniona. To dla nas sygnał, iż warto sięgać po własne dziedzictwo i je pokazywać - dodaje Mróz. Czytaj też: