Trener Adam Majewski dokonał kilku zmian w składzie, mając prawdopodobnie na względzie najbliższy mecz Płocczan w ekstraklasie - już w sobotę w Płocku z Piastem. Wisła jest w drugiej połowie tabeli, więc przede wszystkim musi dbać o zdobywanie ligowych punktów, choć oczywiście nie zamierzała odpuszczać Pucharu.
W meczu z pierwszoligowcem po podaniu Hiszpańskiego wynik w 29. minucie otworzył Hamulić. Kilka minut później Hiszpański podszedł do karnego, ale nie zdołał pokonać bramkarza Puszczy!
Już na początku drugiej połowy mogło być 2:0, ale po kilku dobrych podaniach Nafciarzy Hamulić uderzył minimalnie obok słupka. Gra była dość wyrównana, ale goście nie dopuszczali Puszczy do klarownych sytuacji bramkowych.
Statystycy wyliczyli, iż Wisła Płock po 60. minucie w tym sezonie straciła aż 10 goli. W meczu z Puszczą to się potwierdziło, ambitni gospodarze w 83. minucie wyrównali po strzale Bartosza Kurzei! Zespoły musiały zagrać dogrywkę.
W dogrywce Nafciarze zdobyli bramkę, w 109. minucie po podaniu Pomorskiego strzelcem był Akere i wygrali 2:1.
Puszcza Niepołomice - Wisła Płock 1:2 (0:1) po dogrywce















