Poniedziałkowy pojedynek w Płocku był bardzo istotny dla obu ekip. Płocczanie zajmowali 12. miejsce w tabeli w stawce 18. ekip, zdobyli 11 punktów, mają jeszcze mecz zaległy z Lechem Poznań. Z kolei goście z Radomia byli w strefie spadkowej - plasowali się na 16. miejscu z dorobkiem 8 punktów.
Ekstraklasa. Wisła - Radomiak
Na wyjeździe Radomiak raz zremisował i aż trzy razy przegrał, bilans bramkowy fatalny: 2:13. I to była spora szansa dla Nafciarzy, bo wiadomo było, iż rywal nie jest ligowym potentatem, a na wyjazdach gra bardzo słabo.
Poniedziałkowy mecz rozpoczął się dość spokojnie, Radomiak próbował stworzyć jakieś zagrożenie, ale Nafciarze, wspierani głośnym dopingiem, byli czujni. Gospodarze szanowali piłkę, długo rozgrywali akcje, wykonywali wiele krótkich podań, ale to wszystko było daleko od bramki gości.
Ponad 5 tys. widzów oszalało z euforii - oczywiście poza grupą fanów Radomiaka - gdy w 15. minucie po błędach defensywy Radomian Jurica Pršir z 10 metrów strzelił pod poprzeczkę. Filip Majchrowicz nie miał szans, a Wisła wygrywała 1:0!
W 20. minucie zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, świetną sytuację miał Guilherme Luiz. Strzelał, ale w ostatnim momencie zablokował go Pršir. Co ciekawe, kilka minut później do linii bocznej podbiegł napastnik Wisły Samuel Akere i... zdjął buty. gwałtownie dostał nowy zestaw, założył i wrócił na plac gry.
W 40. minucie kibice zerwali się z miejsc, bo piłka wpadła do bramki gości. Łukasz Sekulski zgrał głową do Patryka Kuna, a ten strzelił do siatki. Niestety, sędzia odgwizdał faul Sekulskiego, który odepchnął rywala.
Płock. Wisła lepsza od Radomiaka
W drugiej połowie Radomiak starał się atakować, ale kilka z tego wynikało. Po kwadransie trener przyjezdnych dokonał aż 3 zmian, szukając bramki i choćby punktu. Niesamowitego pecha miał Olaf Kobacki. Już minutę po wejściu na bisko Nafciarzowi po starciu pękł łuk brwiowy! Kobacki po pewnym czasie wrócił na plac gry z obandażowaną głową, ale finalnie jednak został zmieniony.
Kibice zadrżeli w 78 minucie, gdy z pola karnego bardzo groźnie uderzył Rafał Wolski, ale Rafał Leszczyński zdołał obronić. Wisła kontrolowała mecz, goście nie byli w stanie zbyt wiele zdziałać, strzelali z dystansu, ale niecelnie. Do drugiej połowy sędzia Daniel Stefański doliczył 7 minut, ale wynik się nie zmienił. Nafciarze wywalczyli bardzo cenne trzy punkty i oddalili się od strefy spadkowej.
W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z zaskakująco słabą w tym sezonie Jagiellonią - to już w niedzielę 25 października o godz. 14:45.
Wisła Płock - Radomiak Radom 1:0 (1:0)
Bramka: Jurica Pršir 15′
Wisła: 12. Rafał Leszczyński, 4. Marcus Haglind-Sangre, 5. Sidnei Tavares, 18. Jurica Pršir (70′, 7. Olaf Kobacki, 83′. 7. Kyriakos Savvidis), 19. Dion Gallapeni, 20. Łukasz Sekulski (58′, 9. Deni Jurić), 21. Žan Rogelj, 23. Patryk Kun, 34. Afonso Silva, 35. Marcin Kamiński, 57. Samuel Akere (70′, 16. Fabian Hiszpański)
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz, 10. Roberto Alves (62′, 8. Ibrahima Camara), 13. Jan Grzesik, 14. Steve Kingue, 24. Zié Ouattara, 27. Rafał Wolski (87′, 28. Romario Baro), 72. Filip Koperski, 77. Christos Dionis, 80. Guilherme Da Silva (62′, 11. Fernand Goure), 82. Luquinhas (62′, 97 Conrado), 90. Ronaldo Lumungo (68′ 7 Ché Nunnely).
Żółte kartki: Rogelj – Kingue

![Julia ze Świebodzic sięgnęła po złoto mistrzostw Polski! [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/4-4.jpg)















