Wielkie emocje w CRS-ie, Zastal pokonuje Dinamo

2 godzin temu

Koszykarze Zastalu Zielona Góra wygrali po dramatycznym pojedynku z Dinamem Bukareszt 95-93 w 5 kolejce FIBA Europe Cup. Początkowo zespół Arkadiusza Miłoszewskiego grał fatalnie, obudził się jednak w II kwarcie, a potem po twardej walce zwyciężył po raz trzeci w tegorocznych rozgrywkach.

Zastal znowu zagrał bez Andy’ego Mazurczaka, który ciągle walczy z urazem pachwiny i bez niego nasz zespół znowu wyglądał długo bardzo źle.

Zastalowcy kompromitująco zaczęli mecz, pogubieni w obronie, jednocześnie sami pudłowali i w 5 minucie przegrywali 3-12, a do kosza trafił tylko zza łuku Brkić.

U gości na dzień dobry 5 punktów zdobył mocno zbudowany Rumun Grasu.

Zastal miał problemy z dochodzeniem do rzutu, nie wpadała mu trójka i goście odjeżdżali.

W 8 minucie po kolejnej trójce(trafił Kuti) wygrywali już Rumuni 22-10, a za chwilę choćby 24-10.

W końcu trójkę trafił dla nas Garrison, ale Rumuni nic sobie z tego nie robili i karali dalej Zastalowców, którzy nie mogli trafić choćby z dobrych pozycji i kibice co rusz łapali się z rozpaczy za głowę.

Kwarta skończyła się prowadzeniem Dinama 30-15! Zastal grał na fatalnej skuteczności(28 procent ogólnie, 15 procent za trzy punkty!).

Druga kwarta to jeszcze wyższe prowadzenie, bo świetnie trafiający za trzy Rumuni odskakują od razu na 18 punktów, 33-18 w 11 minucie.

W 12 minucie było 38-20 i…Zastal w końcu ruszył! zaczął od serii 9-0 i zbliżał się do przeciwnika błyskawicznie.

W 18 minucie seria wynosiła 16-2, a wynik po wolnych Beecha 36-40.

Na 1:55 min. przed końcem kwarty hala eksplodowała, bo Francuz Denis trafił trójkę i Zastal miał Rumunów na wyciągnięcie ręki, bo przegrywał 39-40(a więc seria to 19-2!).

Ostatecznie I połowa skończyła się wynikiem 43-46.

Od początku II połowy trwała twarda walka o każdą piłkę, ale Rumuni coraz częściej pudłowali. W 26 minucie po wolnych White’a Zielonogórzanie po raz pierwszy wyszli na prowadzenie, 54-53!

Ale nie utrzymali prowadzenia w wyrównanej końcówce – po 30 minutach przegrywali 67-71.

Ostatnia kwarta zaczęła się od dwóch trójek Dinama, ale Zastal cały czas napierał. Kilka razy wyrównywała, ale to goście głównie prowadzili po trafieniach Robertsa czy Starka.

Na 3 i pół minuty przed końcem wyrównał Beech, a za chwilę rzutem z półdystansu poprawił Denis i Zastal wyszedł na prowadzenie 88-86!

Walka trwała teraz z lekką przewagą Zastalu, a na 45 sekund przed końcem Garrison w swoim stylu trafia trójkę i Zastal prowadził 93-88!!!

Ale to nie był koniec – 11 sekund przed końcem 3 wolne Starka i tylko 94-93 dla Zielonej Góry. Potem Stark z Dinama miał 2 wolne na sekundę przed końcem i spudłował! A więc Zastalowcy dowieźli prowadzenie do końca…

Idź do oryginalnego materiału