Wielki koncert na 5-lecie Big Band Pępowo. Nowa lokalizacja, podziękowania dla "ojców chrzestnych" i prawdziwe weselisko

2 godzin temu

Zamiast koncertu "jedno wielkie weselisko". Z tym, iż w nowym miejscu i bez młodej pary

Tradycji koncertów w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej w Pępowie tym razem ustąpił miejsca rozmach. Koncert jubileuszowy na 5-lecie Big Band Pępowo po raz pierwszy odbył się na hali sportowej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Pępowie.

Zmiana lokalizacji okazała się strzałem w dziesiątkę – pozwoliła pomieścić tłumy miłośników dobrej muzyki, którzy z zapartym tchem śledzili popisy sceniczne rosnącego w siłę zespołu. A było co śledzić.

Głównym motywem przewodnim tegorocznego wieczoru była muzyka oraz polskie i zagraniczne przeboje weselne. Koncert od samego początku zaskoczył i porwał zgromadzonych gości niezwykłą konwencją. Dyrygent Ireneusz Chmielarczyk powitał publiczność w swoim charakterystycznym, dowcipnym stylu:

- Nasz koncert rozpoczęliśmy marszem weselnym. I chciałbym nadmienić, iż to jest jedyne wesele w kraju bez młodej pary. (...) Poza tym jest to nie byle jaki walc kochani państwo, bo jest to utwór, który jako Big Band Pępowo przygotowaliśmy jako pierwszy. Pięć lat temu, dokładnie pięć lat temu i wtedy graliśmy w dwanaście osób. A dziś proszę zobaczyć: dwudziestu jeden artystów plus goście. Także troszeczkę nam się urosło przez ten czas - mówił z adekwatnym sobie humorem Ireneusz Chmielarczyk, dyrygent Big Band Pępowo.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/publicznosc-oklaskiwala-big-band-na-stojaco-w-przerwie-koncertu-po-raz-piaty-wreczono-laur-aktywnosci-spolecznej/3jhOByOZTG8VP7dkXyq2

"Prawy do lewego" i z czego jesz robiony galat?

W weselnym klimacie nie mogło zabraknąć największych przebojów, które, jak tłumaczył kierownik pępowskiego zespołu są "absolutnym must have na każdym weselu" poczynając od wspomnianego marsza przez idealnie wpisujący się klimat koncertu słynny przebój Kayah i Gorana Bregovicia "Prawy do lewego", przez disco polowe „Ona tańczy dla mnie” zespołu Weekend, po nieśmiertelne "YMCA".

Pępowscy artyści bawili publikę nie tylko muzyczną podróżą rytmiczną, występami solistów oraz niezapomnianymi hitami w autorskich, nieco upiększonych aranżacjach. Zespół udowodnił, iż potrafi bawić się formą i stylem, angażując do wspólnej zabawy całą salę, gdy w przerwach między utworami odbył się m.in. interaktywny quiz, w trakcie którego zgromadzeni, "alternatywnych składowych" musieli odgadywać, o jakich daniach weselnych mowa: od galatu po oczywiście – od wody po oczywiście tort.

"Sto lat" dla nowożeńców...

Najbardziej wzruszające momenty wieczoru to z pewnością zaproszenie na scenę Kamila i Agnieszkę, którzy niedwano mieli swoje... wesele.

Nie byłoby może w tym może nic nadzwyczajneg, gdyby nie fakt, iż on to muzyk występujący gościnnie na scenie podczas sobotniego koncertu Big Band Pepowo, ona gra na gitarze i śpiewa w zespole od chwili jego założenie zespołu. Razem z muzykami na scenie pojawili się ich małżonkowie

- Mamy dwie świeżo upieczone pary młode. (...) Gratulujemy im z całego, a my to wszystko uwieńczymy i zaśpiewamy wspólne, gromkie, weselne "Sto lat" - zaprosił całą salę do odśpiewania życzeń Ireneusz Chmielarczyk.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM

... i podziękowania dla „ojców chrzestnych"

Drugą wyjątkową chwilą na koncercie było uhonorowanie osób, bez których "ta pięcioletnia muzyczna przygoda nie mogłaby się wydarzyć". Kierownik Big Band Pępowo w imieniu swoim i muzyków złożył serdeczne podziękowania tym, których dyrygent nazwał "ojcami chrzestnymi" formacji: Grzegorzowi Matuszakowi, wójtowi gminy Pępowo, oraz Leszkowi Żelaznemu, dyrektorowi GOKSiAL.

W imieniu wszystkich muzyków Ireneusz Chmielarczyk skierował do nich ciepłe słowa uznania:

- Drodzy panowie, żebyśmy wszyscy muzycy mogli podziękować za to, iż dajecie nam tę przestrzeń do działania, za to, iż możemy grać, iż możemy wypełniać hale sportowe. Bardzo wam za to serdecznie dziękujemy, za każde ciepłe słowo, które od panów usłyszeliśmy, i za każde wsparcie, które dostaliśmy - powiedział I. Chmielarczyk.

Wójt oraz dyrektor otrzymali z rąk muzyków pamiątkowe prezenty, a zgromadzona na hali publiczność nagrodziła ich oklaskami.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

https://gostynska.pl/rolnictwo/ponad-500-kgw-na-liscie-dofinansowania-gospodynie-wiejskie-rozbily-milionowy-bank-na-zakupy-maja-czas-do-konca-roku/eprUMyoPf31VQsE5iPVR
Idź do oryginalnego materiału