Wiadomość dla Polski i woj. łódzkiego. To nie wróży nic dobrego

2 godzin temu

Wyże i wysokie ciśnienie – ciepły początek marca

Najbliższe dni upłyną pod znakiem dominacji wyżów barycznych. Oznacza to wysokie ciśnienie, dużo rozpogodzeń i lokalnie bezchmurne niebo. Opadów praktycznie nie będzie. IMGW podkreśla, iż początek marca przynosi temperatury przekraczające średnią dla tego okresu, szczególnie w zachodniej i południowej Polsce.

W skali kraju temperatura maksymalna wyniesie od 5–10°C na północy i wschodzie do 10–15°C na zachodzie i południu. W pojedyncze dni, zwłaszcza przy tzw. efekcie fenowym w rejonach podgórskich, możliwe są wzrosty powyżej 15°C. Takie wartości w pierwszej dekadzie marca nie są rekordowe, ale kontrastują z prognozowanym scenariuszem po 10 marca.

Wysokie ciśnienie oznacza też duże amplitudy dobowe – noce mogą być chłodne, lokalnie z przymrozkami przy gruncie, ale w dzień słońce gwałtownie podnosi temperaturę.

Arktyczne powietrze po 10 marca – mróz i śnieg

Sytuacja może odwrócić się około 10 marca. Modele GFS i ECMWF wskazują na możliwość spływu arktycznego powietrza nad środkową i wschodnią Europę. najważniejsze pozostaje pytanie o trajektorię chłodnej masy – niewielkie przesunięcie zmieni skalę ochłodzenia w Polsce.

Aktualne prognozy sugerują, iż między 10 a 15 marca zachodni skraj jęzora chłodu może objąć Polskę. W takim wariancie w całym kraju pojawią się nocne i poranne spadki poniżej zera. Na wschodzie i w terenach górzystych możliwe są spadki do -10, a choćby -15°C. W województwach wschodnich mróz mógłby mieć charakter całodobowy.

Modele wskazują też możliwość wystąpienia opadów śniegu – od 1 do 10 cm. Po długim okresie suchej aury nagłe przejście w warunki zimowe mogłoby utrudnić sytuację na drogach.

Fala mrozów w Europie – choćby -40°C

Największe spadki temperatur przewidywane są we wschodniej Europie. W części Rosji i państw na północny wschód temperatura może spaść choćby do -40°C. W pasie szerokości geograficznej Polski możliwe są wartości rzędu -30°C.

To oznacza, iż skala chłodu w regionie może być bardzo duża. jeżeli jęzor arktycznego powietrza przesunie się na zachód, Polska znalazłaby się w centrum najzimniejszej masy. W połowie marca mogłoby to oznaczać jedne z silniejszych epizodów mrozu możliwych o tej porze roku. Synoptycy podkreślają jednak, iż przy tak odległym terminie prognozy są obarczone istotną niepewnością.

Teraz ciepło, potem możliwy powrót zimy

Wersja dla Łodzi zakłada podobny przebieg jak w reszcie kraju, z lokalnymi różnicami. Do 10 marca temperatury maksymalne w Łodzi wyniosą 8–13°C, przy dużej ilości słońca i braku opadów. Wysokie ciśnienie sprzyja spokojnej aurze, choć nocami temperatura może spadać w okolice 0°C.

Po 10 marca scenariusz ochłodzenia obejmuje także centralną Polskę. W Łodzi możliwe są nocne i poranne spadki do -5, a w silniejszym wariancie choćby do -10°C. W ciągu dnia słupek rtęci może utrzymywać się poniżej zera, jeżeli chłodna masa powietrza napłynie bezpośrednio nad region.

Przy ewentualnych opadach śniegu około 15 marca możliwy jest przyrost 3–7 cm świeżego śniegu, co może oznaczać utrudnienia na drogach i w komunikacji miejskiej.

Modele GFS i ECMWF – różnice w trajektorii chłodu

Kluczowe są najbliższe aktualizacje modeli. GFS i ECMWF różnią się w szczegółach dotyczących zasięgu chłodnej masy. choćby niewielkie zmiany w polu ciśnienia nad Skandynawią lub Rosją mogą przesunąć najzimniejszy rdzeń o kilkaset kilometrów.

IMGW przypomina, iż marzec to miesiąc przejściowy – możliwe są epizody wiosennego ciepła i silne nawroty zimy. Historyczne dane pokazują, iż w drugiej dekadzie marca w Polsce zdarzały się temperatury poniżej -20°C, choć nie są to zjawiska częste.

Obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz to umiarkowane ochłodzenie z nocnymi mrozami i przejściowymi opadami śniegu, ale wariant silniejszego uderzenia arktycznego wciąż pozostaje w grze.

Idź do oryginalnego materiału