Stawki na odcinku Nowy Tomyśl-Konin sięgają 41 zł
Za przejazd autem osobowym na odcinku autostrady A2 łączącym Nowy Tomyśl i Konin trzeba w tej chwili zapłacić 41 zł. Od września 2015 roku do września 2026 roku opłata dla tej kategorii pojazdów rosła z poziomu 17 zł, co stanowi wzrost o ponad 140 procent. Biorąc pod uwagę wszystkie kategorie pojazdów, skala podwyżek w tym dziesięcioletnim okresie zmieściła się w przedziale od około 141 do 145 procent. Opisywane stawki dotyczą konkretnie fragmentu Nowy Tomyśl-Konin, a nie całej trasy A2. Na innych odcinkach tej autostrady obowiązują odmienne zasady naliczania opłat.
Użytkownicy trasy przeznaczają w tej chwili na podróże znacznie więcej środków niż jeszcze kilkanaście lat temu. Za zarządzanie tym odcinkiem odpowiada spółka Autostrada Wielkopolska, która cyklicznie wprowadza wyższe ceny. Ministerstwo Infrastruktury określiło prowadzoną przez koncesjonariusza politykę cenową jako nieakceptowalną, wskazując, iż tak częste podwyżki tworzą zbyt duże obciążenie dla kierowców. Państwo ma jednak ograniczone możliwości bezpośredniego wpływania na te decyzje.
Umowa z 1997 roku ogranicza ruchy resortu
Sytuacja wynika bezpośrednio z ustaleń zawartych w umowie koncesyjnej, którą podpisano w 1997 roku. Kontrakt ma obowiązywać do marca 2037 roku i nakłada na spółkę Autostrada Wielkopolska pełne finansowanie budowy, bieżącego utrzymania oraz prac remontowych na drodze. Wszystkie te wydatki koncesjonariusz pokrywa z opłat pobieranych od kierowców przejeżdżających przez bramki.
Zapisy kontraktowe dają prywatnemu zarządcy prawo do samodzielnego ustalania wysokości opłat za przejazd. Jedynym warunkiem jest nieprzekraczanie maksymalnych stawek określonych w umowie. Ministerstwo Infrastruktury nie ma przez to prawnych możliwości nakazania obniżenia cen ani zablokowania kolejnej podwyżki. Sytuacja wygląda inaczej na części pozostałych odcinków autostrad koncesyjnych, na których państwo posiada znacznie większy wpływ na mechanizm pobierania opłat.
UOKiK nie odnalazł podstaw do interwencji
Resort infrastruktury szukał rozwiązań prawnych już wcześniej. W marcu 2026 roku zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o przeanalizowanie sprawy pod kątem przepisów chroniących konsumentów. Celem było ustalenie, czy systematyczne podnoszenie opłat przez zarządcę drogi daje podstawy do podjęcia interwencji z uwagi na narzucania nieuczciwych cen.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po zbadaniu sprawy nie stwierdził wystarczających przesłanek do postawienia spółce zarzutów. UOKiK wyjaśnił, iż stawki pobierane przez zarządcę są istotnie niższe od maksymalnych poziomów dopuszczonych w umowie koncesyjnej. Sama wysoka skala wzrostu cen nie była więc wystarczającym argumentem do podjęcia kroków prawnych przeciwko spółce Autostrada Wielkopolska.
GDDKiA bada opcję wcześniejszego rozwiązania kontraktu
Brak innych narzędzi sprawił, iż Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o przeanalizowanie możliwości wypowiedzenia obowiązującej umowy koncesyjnej. Analiza ma wykazać, czy istnieją realne podstawy prawne do zakończenia współpracy z zarządcą przed marcem 2037 roku.
Zlecenie ekspertyz w GDDKiA jest wyraźnym sygnałem ze strony ministerstwa, ale nie gwarantuje szybkiego rozwiązania kontraktu. Od wyników tej analizy zależą dalsze decyzje państwa w sprawie trasy A2.
Brak dopłat i zmian w prawie dla kierowców
Sam fakt zlecania analiz przez resort nie oznacza, iż opłaty na autostradzie A2 w najbliższym czasie zostaną obniżone. Ministerstwo Infrastruktury przekazało, iż w tej chwili nie realizowane są żadne prace nad nowymi przepisami, które ograniczałyby samowolę koncesjonariusza w podnoszeniu stawek. Z ustaleń wynika również, iż rząd nie planuje wprowadzać żadnych dopłat do przejazdów autostradowych dla wybranych grup użytkowników drogi.
Losy opłat na odcinku Nowy Tomyśl-Konin zależą teraz od ustaleń GDDKiA dotyczących ewentualnego wypowiedzenia umowy. jeżeli kontrakt z 1997 roku nie zostanie wcześniej rozwiązany lub renegocjowany, będzie obowiązywał przez kolejne lata aż do marca 2037 roku. Kierowcy nie otrzymali więc zapowiedzi obniżek ani przepisów blokujących przyszłe podwyżki opłat.
Źródło: PAP, TVN24, Ministerstwo Infrastruktury - informacje z 25 października 2026 r.













