Warszawa dwóch prędkości. Gdzie w 2026 roku kupisz mieszkanie za połowę średniej ceny?

2 godzin temu

Stołeczny rynek nieruchomości wkroczył w fazę bezprecedensowej polaryzacji, przypominając sytuację w największych europejskich metropoliach. Na początku 2026 roku średnia stawka za nowy lokal w Warszawie przebiła barierę 19 tys. zł za m kw., co jest wynikiem masowego wprowadzania do sprzedaży luksusowych apartamentów. Podczas gdy w Śródmieściu czy na Woli ceny za metr kwadratowy w prestiżowych wieżowcach, takich jak Liberty Tower, sięgają od 35 do choćby 80 tys. zł, na obrzeżach miasta wciąż można znaleźć oferty za ułamek tej kwoty.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Eksperci podkreślają, iż luksus odciął się od rynku masowego w rekordowym tempie – w tej chwili próg wejścia do segmentu premium to co najmniej 50 tys. zł za metr. Dla osób z mniejszym budżetem sytuacja staje się wyścigiem z czasem, ponieważ lokale wyceniane poniżej 15 tys. zł za m kw. znikają z rynku w zaledwie kilka tygodni. Kupujący nie mają już komfortu czekania na korektę, gdyż brak wolnych gruntów i rosnące koszty wykonawstwa systematycznie podnoszą minimalne ceny ofertowe.

Elitarny rdzeń stolicy: Śródmieście i Wola dyktują warunki

Centrum Warszawy stało się magnesem dla inwestorów gotówkowych oraz klientów premium, co wywindowało ceny do poziomów niedostępnych dla przeciętnego nabywcy.

Śródmieście: Średnia cena nowej nieruchomości oscyluje tu wokół 40,8 tys. zł za m kw..

Wola: Dzielnica, która przeszła ogromną metamorfozę biurową, oferuje lokale średnio po 32,4 tys. zł za m kw..

Popyt zagraniczny: Prestiżowe lokalizacje coraz częściej przyciągają kapitał z zagranicy, co dodatkowo uszczupla ofertę gotowych apartamentów.

Peryferie ratują budżet. Gdzie szukać mieszkań poniżej 14 tys. zł?

Dla osób poszukujących oszczędności jedynym rozwiązaniem pozostaje przeprowadzka na prawą stronę Wisły lub w rejony gorzej skomunikowane. Różnice w cenach są drastyczne i pozwalają na zakup znacznie większego metrażu za tę samą kwotę.

  • Białołęka i Wawer: To w tej chwili najtańsze bastiony Warszawy ze średnią stawką ok. 13,5 tys. zł za m kw..
  • Rembertów: Oferuje mieszkania w cenie ok. 13,9 tys. zł za m kw..
  • Cena kompromisu: Niższy koszt zakupu wiąże się często z niedostatkiem szkół, przedszkoli oraz dłuższym czasem dojazdu do biznesowych zagłębi miasta.

Lekcja z Ursynowa: Dzisiejsze obrzeża to jutrzejszy prestiż?

Historia warszawskiego rynku uczy, iż dzielnice uznawane niegdyś za odległe potrafią przynieść najwyższą stopę zwrotu dzięki nowym inwestycjom publicznym. Najlepszym przykładem jest Ursynów, gdzie rozbudowa metra zmieniła postrzeganie tej lokalizacji – dziś średnia cena wynosi tam już 21,2 tys. zł za m kw.. Inwestycja w tańsze rejony Wawra czy Białołęki może więc okazać się strzałem w dziesiątkę, pod warunkiem planowanej rozbudowy sieci transportowej w tych kierunkach.

W 2026 roku Twoja strategia zakupu musi być precyzyjna: jeżeli dysponujesz gotówką, segment premium na Woli oferuje najwyższy prestiż, ale wiąże się z ogromnymi kosztami wejścia. jeżeli jednak szukasz pierwszego mieszkania „dla siebie”, nie zwlekaj z decyzją o zakupie w dzielnicach takich jak Białołęka czy Wawer – lokale poniżej 15 tys. zł za metr są towarem deficytowym i gwałtownie drożeją.

Pamiętaj, iż oszczędność na metrze kwadratowym w peryferyjnych dzielnicach może w przyszłości zaprocentować, jeżeli gmina zainwestuje w lokalną infrastrukturę, ale na ten moment musisz liczyć się z codziennymi wyzwaniami komunikacyjnymi.

Idź do oryginalnego materiału