Pobudka o godz. 3, obowiązkowa odprawa i sprawdzenie samolotu, a potem choćby cztery rejsy jednego dnia. Członkowie personelu pokładowego Ryanair twierdzą, iż wynagrodzenie otrzymują wyłącznie za czas spędzony w powietrzu i domagają się, żeby ich kontraktami B2B zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.