Dzięki walecznej postawie w końcówce sezonu zespół z Bochni zdołał uciec spod topora i uratował się przed dramatycznymi konsekwencjami słabej pierwszej połowy rozgrywek. Do ostatniego meczu, rozgrywanego przed własną publicznością, przystąpi bez nerwów i strachu przed spadkiem, bo ma już zapewnione utrzymanie.
W niedzielę BSF ABJ Powiat Bochnia podejmować będzie na własnym parkiecie Rekord Bielsko-Biała. To ostatni mecz Bochni w tym sezonie, w którym kibice będą mogli podziękować zawodnikom za walkę, a drużyna kibicom za wiarę i wsparcie do samego końca.
Przeżyliśmy bowiem z zespołem w tym sezonie naprawdę trudne chwile – i my, i oni, wszyscy wiedzieliśmy, iż drużynę stać na więcej – a tu nic się nie klei, nie idzie, robi się coraz gorzej i trudniej, a widmo katastrofy jawi się coraz bardziej wyraźnie… Mimo to fani nie odwrócili się od drużyny – wręcz przeciwnie, trybuny wciąż się zapełniały, trwał doping, czuć było wsparcie i wiarę w przełamanie impasu.
Choć utrzymanie w ekstraklasie trudno fetować jak wielki sukces, to jednak w zaistniałych okolicznościach jest to powód do satysfakcji. A jednocześnie wspólne przejście przez czyściec i momenty załamania, a następnie odbudowy, jeszcze mocniej emocjonalnie związały nas – kibiców, z tym klubem. Takie historie również budują jego tożsamość i historię – dlatego cieszmy się happy endem!
Niedzielny mecz rozpocznie się o godz. 15:30. Organizatorzy szykują dodatkowe atrakcje dla najmłodszych kibiców – w hali już od 15:00 będą pracować animatorki, które zadbają o świetną zabawę dla dzieci.

1 dzień temu
















