Spacerując po parku w Łęczycy da się wyczuć nieprzyjemny zapach z cieków wodnych. Część z tych brudów przepływa w bliskiej odległości od tężni. W sprawie fetoru z redakcją kontaktują się czytelnicy, którzy o smrodku mówią nie tylko w parku. Ostatnio mieszkańcy muszą też zatykać nosy na osiedlu przy Belwederskiej. „Z rowu cuchnie” – denerwują się Łęczycanie.
Nie ma co ukrywać, iż w mieście jest duży problem z zanieczyszczonymi ciekami wodnymi. Po zgłoszeniach od mieszkańców władze miasta zdecydowały o oczyszczeniu rowu na odcinku między Belwederską a torami kolejowymi.
W parku – jak się dowiedzieliśmy – cieki są wciąż bardzo zanieczyszczone.
Wokół tężni w parku ustawiono już odnowione ławki. Z pewnością miasto przygotowuje się do uruchomienia tężni. Jednak mieszkańcy w parku raczej nie oddychają świeżym powietrzem.
„Tężnia przy ściekach. Nie jest przyjemnie” – pisze nasz czytelnik.
„Prześledziłem dokładnie przepływ ścieków komunalnych o które tak niefrasobliwie nikt nie dba. Okazuje się, iż brudy cały rok wpływają do rzeki Czartówki, która płynie w kierunku parku miejskiego i na wysokości południowej bramy do parku nurt się rozdwaja. Część płynie starym korytem Bzury dalej, aż do obecnego koryta Bzury a część płynie po obrzeżach zadbanej części parku, kanałem też do Bzury. Ten kanał jest tuż obok pumptracka i tężni. Zastanawiałem się wcześniej, dlaczego woda w tym kanale jest taka mętna i – szczególnie w czasie upałów – cuchnie ściekami. Jakże ma nie cuchnąć skoro obok tężni, gdzie ludzie przychodzą inhalować się uzdrawiającym powietrzem przepływa kanał ze ściekami? Co prawda już dość rozcieńczonymi, ale jednak ściekami”.
Co na to urząd? Na razie, nie wiemy. Redakcja czeka na odpowiedź.
fot. E.T.













![W Turcji strzela gola za golem. Polski napastnik jest w wybornej formie [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69dbd139564602_00977969.jpg)


