Tysiące butelek trafiają dziś do recyklomatu. Paweł Mej zbiera pieniądze dla szkoły i strażaków

1 godzina temu

Nietypowy finał wielomiesięcznej akcji Pawła Meja z Baczkowa. W czwartek od rana oddaje do recyklomatu tysiące zebranych wcześniej butelek i puszek. O godz. 10:00 licznik przekroczył już 2 tys. sztuk, a to wciąż nie koniec. Pieniądze z kaucji mają pomóc szkole i miejscowej OSP.

Paweł Mej, znany również jako „Bosy Biegacz”, rozpoczął zbieranie opakowań w marcu. Przemierzał na rowerze miejscowości w północnej części powiatu bocheńskiego i zbierał butelki PET oraz puszki objęte systemem kaucyjnym. Już pod koniec lipca miał ich prawie 8 tysięcy, ale zapowiadał wtedy, iż zbiórka będzie trwała dalej.

W czwartek przyszedł czas na wielkie oddawanie. Od rana kolejne worki opakowań trafiają do recyklomatu. Według informacji przekazywanych przez Meja, przed godz. 10 udało się oddać już około 2 tys. sztuk.

Cała akcja ma przy tym bardzo konkretny cel. Pieniądze odzyskane z kaucji Paweł Mej chce przeznaczyć na wsparcie szkoły podstawowej w Baczkowie oraz miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Wcześniej zapowiadał m.in. zakup piłek do piłki nożnej i siatkówki dla uczniów.

To nie wszystko. Nakrętki od zbieranych butelek Mej odkładał osobno i przekazywał do pojemnika w kształcie serca znajdującego się przy szkole. Już latem miał ich ponad 15 kilogramów.

Akcja trwa, więc ostateczny wynik dzisiejszego „maratonu” przy recyklomacie poznamy dopiero po oddaniu wszystkich zgromadzonych opakowań.

Idź do oryginalnego materiału