Trzy przedszkola w Nowym Sączu do likwidacji. Radni zagłosowali, rodzice protestują

46 minut temu

Burzliwa sesja Rady Miasta Nowego Sącza i decyzja, która może zmienić przyszłość miejskiej oświaty. Radni przegłosowali uchwały intencyjne otwierające drogę do likwidacji trzech publicznych przedszkoli. Władze miasta wskazują na niż demograficzny, blisko 180 wolnych miejsc i rosnące koszty utrzymania placówek. Rodzice nie kryją oburzenia i pytają, dlaczego do zamknięcia wytypowano przedszkola, które – jak przekonują – cieszą się dużym zainteresowaniem. Szczególnie gorąco zrobiło się podczas dyskusji o placówkach na osiedlach Helena i Westerplatte.

Decyzja nowosądeckich radnych wywołała duże emocje wśród mieszkańców. Na sesji pojawili się rodzice, którzy sprzeciwiają się planom reorganizacji sieci przedszkoli. Ich zdaniem likwidacja osiedlowych placówek może znacząco utrudnić codzienne funkcjonowanie rodzin, szczególnie tych, które nie dysponują własnym samochodem lub mają więcej niż jedno dziecko.

Mimo protestów Rada Miasta Nowego Sącza przyjęła uchwały intencyjne dotyczące trzech przedszkoli. To pierwszy formalny krok w procedurze, która może zakończyć się ich zamknięciem.

180 wolnych miejsc w przedszkolach. Miasto mówi o demografii i kosztach

Władze Nowego Sącza przekonują, iż reorganizacja miejskiej sieci przedszkoli jest konieczna ze względu na zmniejszającą się liczbę dzieci. Według przedstawionych informacji w publicznych placówkach pozostaje około 180 wolnych miejsc.

Samorząd argumentuje, iż utrzymywanie niewykorzystanej infrastruktury generuje dodatkowe wydatki, a koszty funkcjonowania przedszkoli systematycznie rosną.

Zdaniem władz miasta dostosowanie liczby placówek do aktualnej sytuacji demograficznej pozwoli racjonalniej gospodarować publicznymi pieniędzmi.

Problem w tym, iż rodzice kwestionują sposób, w jaki wytypowano przedszkola przeznaczone do likwidacji.

Rodzice protestują. „Dlaczego właśnie nasze przedszkola?”

Największe kontrowersje wzbudziły plany dotyczące placówek na osiedlach Helena i Westerplatte.

Podczas sesji rodzice przekonywali, iż wskazane przedszkola nie świecą pustkami. Wręcz przeciwnie – według ich relacji w obu placówkach pozostało zaledwie kilka wolnych miejsc, a zainteresowanie zapisami przez cały czas istnieje.

Mieszkańcy domagali się przedstawienia konkretnych kryteriów, na podstawie których zdecydowano o rozpoczęciu procedury likwidacyjnej właśnie tych przedszkoli.

Zwracali również uwagę, iż ogólna liczba wolnych miejsc w Nowym Sączu nie musi odzwierciedlać rzeczywistej sytuacji na poszczególnych osiedlach.

Dla rodziców znaczenie ma nie tylko dostępność miejsca w przedszkolu, ale również jego lokalizacja, możliwość dojścia pieszo, organizacja opieki nad dziećmi i dotychczasowe przywiązanie najmłodszych do nauczycieli oraz rówieśników.

Wiceprezydent Bożena Borkowska uspokaja: Każde dziecko będzie miało miejsce

Wiceprezydent Nowego Sącza Bożena Borkowska podkreślała podczas sesji, iż przyjęcie uchwał intencyjnych nie jest równoznaczne z natychmiastowym zamknięciem przedszkoli.

– Te trzy przedszkola, które są w uchwałach intencyjnych, mówię: nie likwidujących. To są uchwały intencyjne. To są małe, dwuoddziałowe przedszkola, niepełne. Ja jeszcze raz proszę o wyrozumiałość. Zwracam się tu do rodziców. Zapewniam dzisiaj, iż wszystkie wasze dzieci będą miały miejsca w publicznych przedszkolach, najbliżej waszego miejsca zamieszkania – mówiła Bożena Borkowska, cytowana przez Radio Kraków.

Deklaracja wiceprezydent oznacza, iż samorząd zamierza zapewnić dzieciom możliwość kontynuowania edukacji przedszkolnej w innych miejskich placówkach.

Nie rozwiewa jednak wszystkich wątpliwości rodziców, którzy obawiają się konieczności zmiany dotychczasowej organizacji życia rodzinnego.

Opozycja ostrzega. Rodziny mogą wybierać sąsiednie gminy

Krytycznie do planów władz Nowego Sącza odnieśli się również radni opozycyjni.

Ich zdaniem likwidowanie osiedlowych przedszkoli może w dłuższej perspektywie pogłębić problemy demograficzne miasta, zamiast je rozwiązać.

Radni zwracali uwagę, iż dostępność edukacji przedszkolnej jest jednym z czynników wpływających na decyzje młodych rodzin dotyczące miejsca zamieszkania.

Ograniczanie liczby placówek może sprawić, iż część rodziców zdecyduje się na zapisanie dzieci do przedszkoli w sąsiednich gminach, między innymi w gminie Chełmiec, lub zacznie rozważać przeprowadzkę poza granice Nowego Sącza.

To szczególnie istotny argument w kontekście suburbanizacji, czyli przenoszenia się mieszkańców miast do okolicznych miejscowości.

Przeciwnicy reorganizacji podkreślają, iż oszczędności w budżecie nie powinny być jedynym kryterium decydującym o przyszłości placówek oświatowych.

Przedszkola jeszcze nie są zamknięte. Co dalej?

Przyjęte przez Radę Miasta Nowego Sącza uchwały mają charakter intencyjny. Oznacza to rozpoczęcie procedury zmierzającej do ewentualnej likwidacji trzech placówek, a nie ich natychmiastowe zamknięcie.

Dalsze działania wymagają przeprowadzenia przewidzianych prawem czynności, w tym odpowiedniego zawiadomienia rodziców oraz uzyskania wymaganej opinii kuratora oświaty.

Dopiero po zakończeniu procedury możliwe będzie podjęcie ostatecznych decyzji.

Dla rodziców najbliższe tygodnie mogą więc okazać się kluczowe. Zapowiada się dalsza dyskusja o przyszłości osiedlowych przedszkoli, kosztach ich utrzymania i rzeczywistych potrzebach mieszkańców.

Pozostaje pytanie, czy reorganizacja miejskiej oświaty rzeczywiście przyniesie oczekiwane oszczędności i czy nie odbędzie się to kosztem wygody oraz poczucia bezpieczeństwa najmłodszych mieszkańców Nowego Sącza.

Idź do oryginalnego materiału