Górnik Zabrze przegrał 0:1 z Fenerbahce w Stambule po zaciętym meczu i stracie bramki z rzutu wolnego. Trójkolorowi w pierwszej części spotkania nawiązali walkę z tureckim faworytem. Trener Gasparik na gorąco wypowiedział się na antenie Polsatu Sport komentując grę swojej drużyny.
Śląski kopciuszek przeciwstawił się tureckiemu gigantowi i Słowak był dumny z postawy podopiecznych - Mocne Fenerbahçe nam nie strzeliło bramki z gry, ale szkoda tego rzutu wolnego. Jeszcze w pierwszej połowie byliśmy groźni, choćby myślę, iż w tych pierwszych 20 minutach byliśmy groźniejsi niż Fener. W drugiej połowie już oni pokazali, iż potrafią przejąć posiadanie piłki i pokazać jakość. Dalej od bramki nasza aktywność już nie była tak dobra, bo chłopacy byli bardzo zmęczeni - jeszcze na murawie relacjonował Gasparik.
Trener był entuzjastycznie nastawiony przed powrotem do Zabrza i przyjęciem przeciwników z podobną werwą na trybunach jak to miało miejsce na Sukru Saracoglu - Rewanż jest sprawą otwartą, wszystko może się zdarzyć. Gramy teraz u siebie, będzie komplet publiczności i wszystko może się zdarzyć
Gra w obronie była też lepsza aniżeli w Superpucharze z Lechem mimo klasy rywala - Obrona zagrała zdecydowanie lepiej, graliśmy trochę aktywniej niż w poprzednim spotkaniu, przykryliśmy swoje braki w defensywie. Dzisiaj staraliśmy się bronić w piątkę, potem dochodził skrzydłowy, ale tylko z bocznym obrońcą wychodząc do piątki z tyłu, ale myślę, iż chłopacy dobrze pokryli te strefy i na coś im pozwoliliśmy, ale myślę, iż to jest normalne, jak taka drużyna kiedy Fenerbahçe gra w domu - skwitował.
Źródło: Roosevelta81.pl/Polsat Sport
Foto: Roosevelta81.pl



![[ZDJĘCIA] Trwa 82. Rajd Polski. Emocjonujący prolog w Katowicach i zacięta walka w sobotę](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/07/rajd_6c28.jpg)










