Arka Gdynia w meczu z Górnikiem Zabrze powalczy o przedłużenie swoich szans na utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Trener drużyny z Trójmiasta Dariusz Banasik nie ukrywa, iż liczy, iż Trójkolorowi w starciu z jego drużyną mogą wypaść słabiej prze zmęczenie rywalizacją na dwóch frontach.
- To na pewno ważny, ale i trudny mecz. Zresztą każdy nadchodzący taki będzie. Gdyby jedno spotkanie dawało nam utrzymanie w Ekstraklasie,
powiedziałbym, iż najtrudniejsze starcie czeka nas właśnie teraz, z Górnikiem. jeżeli zapunktujemy i wygramy, kolejne będzie jeszcze trudniejsze. Z kolei o ile pojedziemy do Częstochowy grać o wszystko, to właśnie ten mecz okaże się najtrudniejszy. Ciężko to przewidzieć, dlatego nie ma już co kalkulować. Każdy mecz jest o wszystko, każdy jest o życie. Na razie nie wybiegamy w przyszłość do spotkań z Termalicą czy Rakowem, musimy skupić się na Górniku. Kalendarz nas nie rozpieszcza, bo ostatnio graliśmy z najlepszymi zespołami w Polsce: Jagiellonią, Lechem Poznań, a teraz czekają nas Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Nie ma jednak łatwych spotkań, z każdym trzeba po prostu wyszarpać punkty. Nastawiamy się przede wszystkim na tę środową rywalizację - mówi trener Arki Gdynia.
Banasik na finiszu rozgrywek PKO BP Ekstraklasy wierzy, iż jego drużyna utrzyma się w elicie. - Jestem już na tyle doświadczonym trenerem, iż staram się nie analizować pewnych spraw pozasportowych. W piłce nożnej wiele się dzieje. Przede wszystkim nie dopuszczam do siebie myśli, iż Arka spadnie, bo gdybym to robił, nie powinno mnie tu w ogóle być. Od tego zacznę. Kwestia rezygnacji czy kończenia pracy przez inne osoby to nie jest pytanie do mnie. Zmiana dyrektora to na pewno nie jest komfortowa sytuacja, ale taki jest futbol - wszystko dzieje się dynamicznie i nie ma co się na tym skupiać. Uważam, iż każda zmiana powinna nieść za sobą coś dobrego i miejmy nadzieję, iż tak będzie i tym razem - przekonuje 52-latek.
- Wszyscy wiedzą, iż podjąłem się bardzo trudnego zadania. Robię, co w mojej mocy i staram się zaszczepić w chłopakach wiarę do samego końca. Częściowo to się udało. Cieszę się z naszej postawy po meczu z Lechem Poznań. Powiedziałem w szatni: skoro jesteśmy w stanie zremisować na wyjeździe z Lechem, który jest na fali i jakościowo jest najlepszą drużyną w Polsce, a przy odrobinie szczęścia mogliśmy to spotkanie choćby wygrać - zauważa szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.
Trener Arki nie ukrywa, iż wciąż uczy się swojego zespołu. - Myślę, iż im dłużej znałbym ten zespół, tym lepiej potrafiłbym zareagować na pewne sytuacje. Biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe pod moją wodzą, na trzy spotkania przegraliśmy tylko jedno, z Piastem w Gliwicach. Z Cracovią i Lechem zdobyliśmy punkty. Statystycznie zrobiliśmy na wyjazdach spory postęp. Gdybyśmy mieli więcej czasu, pewnie przywozilibyśmy stamtąd jeszcze więcej punktów. Teraz jednak nie ma co o tym myśleć, skupiam się na dwóch meczach domowych. Pokazaliśmy, iż potrafimy walczyć z najlepszymi - podkreśla Banasik
Szkoleniowiec drużyny z Trójmiasta jest przekonany, iż pewny gry w europejskich pucharach Górnik podejdzie do meczu w Gdyni na poważnie. - Nie sądzę, żeby Górnik teraz cokolwiek kalkulował. Ambicją każdego zespołu jest grać o najwyższe cele, wygrywać i być jak najwyżej w tabeli. Zabrzanie przez cały czas mają szanse na mistrzostwo Polski. Sytuacja wprawdzie skomplikowała się po ich ostatnim spotkaniu, ale przy sprzyjających okolicznościach nadzieja wciąż jest. Celem trenera i zawodników Górnika jest zajęcie jak najwyższego miejsca, a nie kalkulowanie, czy i gdzie zagrają w eliminacjach pucharów. Należą im się ogromne gratulacje i szacunek za zdobycie Pucharu Polski - kiwa głową z uznaniem trener Arki.
- Upatruję naszej szansy w tym, iż rywale mogą być już trochę zmęczeni sezonem. Mają w nogach więcej spotkań pucharowych, i to nie tylko sam finał, ale też wcześniejsze rundy. Zespół może fizycznie odczuwać końcówkę rozgrywek, co w meczu z nami powinno mieć znaczenie. Ważne jest również to, iż odpoczywaliśmy o jeden dzień dłużej - my graliśmy w piątek, Górnik w sobotę. W profesjonalnej piłce nie powinno to robić aż tak wielkiej różnicy, ale na boisku z pewnością może to mieć wpływ - analizuje opiekun żółto-niebieskich.
Banasik nie ukrywa, iż Górnik ma wiele bardzo silnych stron, ale zapewnia, iż zna też słabsze punkty zabrzańskiej drużyny. - Patrząc na jakość Górnika, w grę wchodzi wiele aspektów, nie tylko linia środkowa. Ta drużyna ma dobrych zawodników na wielu pozycjach, jest świetnie zorganizowana i niezwykle groźna w fazach przejściowych z obrony do ataku. Dobrze bronią i dobrze atakują. Nieprzypadkowo są w ścisłej czołówce tabeli i wygrali Puchar Polski. Ten zespół jest przede wszystkim bardzo dobrze zbilansowany i poukładany, widać tam świetną pracę trenera. Mają jednak również swoje słabsze punkty, o których oczywiście nie będę teraz głośno mówił - dowodzi trener Arki.
- Musimy być niesamowicie skoncentrowani i uważać. Pamiętamy mecz z Jagiellonią - zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, ale chwile dekoncentracji z takim przeciwnikiem jak Górnik mogą kosztować nas utratę bramki. A to będzie bardzo trudne do odrobienia, bo mówimy o drużynie, która traci kilka goli. Kluczowa będzie pełna koncentracja przez cały mecz, ale też waleczność i nieustępliwość. Gramy przed własną publicznością, to jeden z naszych ostatnich meczów i toczymy walkę o utrzymanie. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie zostawili na boisku 120 procent - puentuje szkoleniowiec drużyny z Olimpijskiej.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Arka Gdynia






![[Karnetowicze] Karty do odbioru w Strefie Kibica](https://mkschojniczanka.pl/wp-content/uploads/2026/07/karnety.jpg)








