Tradycja woskiem malowana. Święto Opolskiej Pisanki w Tułowicach

1 miesiąc temu
Fot. Radio Doxa

Konkurs zdobienia jaj wielkanocnych, porcelana, miody, rękodzieło artystyczne oraz koncert – to tylko część atrakcji przygotowanych przez Tułowicki Ośrodek Kultury. Po raz dwudziesty drugi zorganizowano tam Święto Opolskiej Pisanki.

– Tradycja pisania pisanek woskiem w Tułowicach sięga 1945 roku, kiedy to ludność przybyła z Kresów i przywiozła ze sobą swoje zwyczaje. Prowadzili gospodarstwa, mieli pszczoły, więc dysponowali woskiem, który stał się podstawą do tworzenia pisanek metodą batiku. Tułowicki Ośrodek Kultury od 22 lat angażuje się w kultywowanie tej tradycji, organizując warsztaty i przekazując umiejętności kolejnym pokoleniom. W dzisiejszym konkursie bierze udział prawie 40 osób – informuje Magdalena Duda Oleksy, dyrektor Tułowickiego Ośrodka Kultury.

– Tutaj mamy takie korzenie batikowe i takie właśnie warsztaty się odbywają na miejscu i chyba całe Tułowice potrafią tym woskiem pisać pisanki. Trzeba mieć chęci, troszeczkę czasu, trzeba się skupić. To bardzo fajna praca, bo no też można się pobrudzić, dzieci bardzo to lubią, praca kolorami i efekt końcowy „wow”, jak już się ściągnie ten wosk i te wszystkie kolory się odkryją, to właśnie pokazuje to piękno tej pracy. Wzory wykonywane tą metodą są czerpane z natury – to kwiatki, palemki, motywy kojarzące się z przyrodą i wiosną, jak początkowe pączki puszczające na gałązkach. W Tułowicach na konkursie jestem drugi raz, 7 miesięcy uczyłam się pisania pisanek „kiską”, a dzisiaj próbuję swoich sił w szpilce. To też jest taka ładna, wdzięczna praca, efekt końcowy zawsze jest zachwycający, bardzo się cieszę, iż też młode pokolenie próbuje, żeby te nasze tradycje po prostu były przekazane dalej – mówi Justyna, uczestniczka konkursu.

– Mama mnie nauczyła w domu. To tylko trochę trudna metoda. Trzeba dużo cierpliwości i spokoju – podkreśla Zosia.

– Mam takie duże gęsie jajo ozdobione. Chyba dziesiąty raz biorę udział w konkursie. Nauczyłem się u mamy, bo mama mnie zainspirowała, jak miałam chyba 5 lat i tak zaczęłam jeździć na konkursy – opowiada Dominik.

– Drugi raz biorę udział w konkursie. W zeszłym roku uczestniczyłam w warsztatach trwających siedem miesięcy, podczas których pracowaliśmy metodą „kiski”. w tej chwili korzystamy z metody batiku przy użyciu szpilki, która jest trochę łatwiejsza niż „kiska” i pozwala tworzyć geometryczne wzory. Metoda „kiski” jest bardziej skomplikowana i służy do wykonywania klasycznych wzorów, takich jak rozetki, palemki czy różne kombinacje tradycyjnych motywów. Po wykonaniu wzorów pisanki barwimy w różnych kolorach – od żółtego, przez pomarańczowy, czerwony i niebieski, aż po zielony, a czasami finalnie uzyskujemy też kolor czarny – opowiada Monika.

– Nauczyłam się tej sztuki, będąc mała, w środku kultury, i tak zostało mi to do dziś – ciągnie się przez kilka, a może choćby kilkanaście lat. Do pracy potrzebny jest kominek lub inne źródło ciepła do podgrzania wosku pszczelego. Zwykłą szpilkę nabitą na patyczek zanurzamy w wosku i przenosimy go na jajko. Powtarzamy ten proces krok po kroku, a potem barwimy jajko kolejno różnymi kolorami. Gdy uznamy, iż jajko jest gotowe, usuwamy wosk – albo gorącą ściereczką, albo podgrzewając go nad świeczką i ścierając ręcznikiem papierowym. Robię to przede wszystkim dlatego, iż lubię tę sztukę i chciałabym, aby tradycja zdobienia pisanek dalej żyła – podkreśla Magda.

Wydarzeniu towarzyszył jarmark wielkanocny z udziałem twórców ludowych i rękodzielników. Na stoiskach nie zabrakło manualnie robionej biżuterii i świątecznych ozdób, okolicznościowych kartek czy wielkanocnych ciasteczek. O oprawę artystyczną Święta Opolskiej Pisanki w Tułowicach zadbali laureaci XXV Festiwalu Piosenki z Serduszkiem.

Magdalena Duda Oleksy, uczestnicy wydarzenia:

Autor: Anna Kurc

Idź do oryginalnego materiału