Tomasovia Tomaszów Lubelski musi znaleźć sposób na KSZO SMS Ostrowiec Świętokrzyski

3 godzin temu
– W play-off wolelibyśmy zagrać z Marbą Sędziszów Małopolski, choć to najlepszy zespół w grupie i teoretycznie znacznie mocniejszy niż KSZO. Marbę ograliśmy w tym sezonie dwa razy. Oba mecze zakończyły się naszym zwycięstwem 3:2. Ten wynik stał się już tradycją. Przed rozpoczęciem rozgrywek dwa razy pokonaliśmy Marbę po tie-breaku w turniejach towarzyskich. Z kolei z KSZO nie wygraliśmy ani w lidze, ani w turniejach rozgrywanych przed startem rozgrywek. Mamy sposób na Marbę, nie radzimy sobie ze słabszym od niej KSZO – mówi trener Stanisław Kaniewski.Tomasovia zakończyła rozgrywki grupowe na trzecim miejscu, KSZO – na drugim. w okresie zasadniczym oba mecze wygrał zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego. Na początku grudnia w Ostrowcu gospodynie wygrały 3:1 (21:25, 26:24, 31:29, 25:11). Rozegrany pod koniec lutego w Tomaszowie Lubelskim rewanż zakończył się porażką miejscowych 1:3 (25:11, 24:26, 21:25, 13:25). Oba mecze miały podobny przebieg. W pierwszym secie górą była Tomasovia, kolejne partie wygrał KSZO. CZYTAJ TEŻ: Siatkarki Tomasovii Tomaszów Lubelski zagrają w Białymstoku– Nie zdołaliśmy się zrewanżować KSZO za wcześniejsze porażki. Po pierwszym secie miałem nadzieję, iż w końcu przełamiemy swoją niemoc w potyczkach z zespołem z Ostrowca. Gładko wygraliśmy 25:11. To był nasz najlepszy set w tym sezonie. Kompletnie rozbiliśmy KSZO. Byliśmy lepsi od rywala pod każdym względem siatkarskiego rzemiosła. Ręce same składały mi się do braw, gdy oglądałem perfekcyjną grę swojego zespołu na tle tak silnego przeciwnika. Chyba zbyt łatwo nam przyszła ta wygrana w tym secie, bo w kolejnych partiach byliśmy zupełnie zdekoncentrowani – mówi trener Kaniewski.Wydawało się, iż wszystko jest pod kontrolą. Tomasovia w drugim secie wygrywała 12:8. – Straciliśmy pięć z rzędu punktów. W moim odczuciu to był przełomowy moment meczu. W kilku atakach na pojedynczym bloku rywalek posłaliśmy piłkę w aut. Psuliśmy zagrywkę. Zbyt łatwo daliśmy KSZO wyjść na prowadzenie i uzyskać kontrolę nad meczem. Nasze dziewczyny straciły wtedy pewność siebie. Nie były już tak napędzone, jak w pierwszym secie, ale zdołały wyjść na prowadzenie 24:23. Niestety, przegrały piłkę setową, a następnie straciły dwa punkty, więc ze zwycięstwa cieszyły się rywalki – komentuje trener Kaniewski.W trzecim secie Tomasovia jeszcze próbowała walczyć. Przegrała tę partię. Przyjezdne z Ostrowca Świętokrzyskiego złapały wiatr w żagle. I rozbiły tomaszowską ekipę w czwartym secie. – Byłem przekonany, iż ten mecz jest już przegrany. Z moich zawodniczek całkowicie uszło powietrze. Wtedy posłałem do gry te dziewczyny, które w tym sezonie grały najkrócej. Mam nadzieję, iż w fazie play-off wyeliminujemy błędy, które nie pozwalały nam ograć KSZO. Muszę uczciwie przyznać, iż zespół z Ostrowca miał jednak większe możliwości kadrowe. Gdy którejś dziewczynie gra nie wychodziła, to na boisko wchodziła rezerwowa, a zespół na tym nie tracił. My nie dysponowaliśmy w tym sezonie tak mocną i liczną rezerwą, jaką miał KSZO. My mieliśmy inny argument. Dziewczyny były uczciwe w tym, co robiły. Zawsze walczyły do upadłego – twierdzi trener Kaniewski.Spotkanie Tomasovii z KSZO w tomaszowskiej hali sportowej obejrzało około trzystu kibiców. – To był rekord sezonu pod względem frekwencji – zauważa trener Kaniewski.Tomasovii jednak trochę zabrakło, żeby pierwsze dwa mecze fazy play-off zagrać we własnej hali, która niewątpliwie była w okresie zasadniczym atutem tomaszowskich siatkarek. W meczu z KSZO uciekły Tomasovii trzy punkty. W ostatniej kolejce dorobek zespołu z Tomaszowa powiększył się tylko o punkt – to efekt niespodziewanej porażki 2:3 na wyjeździe z teoretycznie dużo słabszą Solną Wieliczka.Tomasovia byłaby druga, gdyby nie strata tych pięciu punktów. – Myślę, iż to trzecie miejsce jest adekwatne do tego, co zaprezentowaliśmy w okresie zasadniczym. Taka właśnie była siła naszego zespołu – mówi trener Kaniewski.Dwa mecze play-off Tomasovii z KSZO zaplanowane zostały na 21 i 22 marca (sobota, niedziela) w Ostrowcu Świętokrzyskim. Trzeci mecz tych zespołów odbędzie się 28 marca (sobota) w Tomaszowie Lubelskim. jeżeli konieczne będzie czwarte spotkanie, to zespoły zmierzą się następnego dnia, także w Tomaszowie. Gospodarzem ewentualnego piątego meczu zostanie KSZO.Drugą parę tworzą Marba Sędziszów Małopolski i AZS UMCS Lublin. Rywalizacja tych zespołów rozpocznie się dwoma meczami w Sędziszowie. Trzecie i ewentualnie czwarte spotkanie odbędzie się w Lublinie. Być może te cztery potyczki nie wyłonią zwycięzcy. W tej sytuacji drużyny zagrają jeszcze w hali Marby.PRZECZYTAJ: Tomasovia Tomaszów Lubelski: "Mieliśmy w tym meczu wzloty i upadki"II LIGA SIATKÓWKI KOBIET, GRUPA IVMecz zaległy z 15. kolejki (25 lutego): Maraton Krzeszowice – Poprad Stary Sącz 3:2 (25:15, 25:21, 23:25, 21:25, 15:10).Wyniki meczów 17. kolejki (28 lutego): Tomasovia Tomaszów Lubelski – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:3 (25:11, 24:26, 21:25, 13:25), Maraton Krzeszowice – Marba Sędziszów Małopolski 0:3 (11:25, 15:25, 15:25), AZS UMCS Lublin – Poprad Stary Sącz 3:1 (25:15, 25:20, 18:25, 25:23), MKS Łańcut – MKS Wieliczka 3:1 (23:25, 25:14, 25:22, 25:15), Kęczanin Kęty – Solna Wieliczka 0:3 (23:25, 17:25, 19:25).Wyniki meczów 18. kolejki (7 marca): Solna Wieliczka – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:2 (15:25, 25:14, 18:25, 26:24, 15:13), Marba Sędziszów Małopolski – MKS Łańcut 3:0 (25:15, 25:15, 25:21), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Maraton Krzeszowice 3:0 (25:20, 25:20, 25:18), AZS UMCS Lublin – Kęczanin Kęty 3:1 (25:19, 22:25, 25:18, 25:18), MKS Wieliczka – Poprad Stary Sącz 3:0 (25:22, 25:21, 25:14).
Idź do oryginalnego materiału