To już jest koniec? Tarnowskie „Jaskółki” znikają z ligowej mapy Polski

informatorbrzeski.pl 2 godzin temu

Mieszkańcy Tarnowa i kibice żużla z całego regionu przecierają oczy ze zdumienia. Wszystko wskazuje na to, iż w nadchodzącym sezonie na stadionie w Mościcach nie usłyszymy ryku silników ani nie poczujemy charakterystycznego zapachu metanolu. Unia Tarnów nie wystartuje w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej, co może oznaczać koniec klubu – przynajmniej w jego dotychczasowej formie.

Sytuacja wokół tarnowskiego klubu jest a może trzeba pisać w czasie przeszłym – była dramatyczna. Miasto Tarnów właściciel stadionu deklarowało gotowość wydzierżawienia obiektu w Mościcach na potrzeby ligowych rozgrywek, jednak – jak informuje portal tarnow.naszemiasto.pl – ze strony klubu nie przedstawiono wymaganych dokumentów. W związku z tym prokurent spółki, Marek Pieniążek, został wezwany do zwrotu kompletu kluczy do stadionu.

Klucze ostatecznie trafiły do magistratu przesyłką pocztową. Jak przekazał w rozmowie z portalem tarnow.naszemiasto.pl zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek, działacz poinformował jednocześnie, iż nie pełni już funkcji prokurenta spółki i przebywa w tej chwili na zwolnieniu lekarskim.

Problemy Unii Tarnów narastały od kilku sezonów. W latach 2024 i 2025 w ratowanie klubu zaangażowały się lokalne firmy oraz Urząd Marszałkowski, które wsparły finansowo działalność drużyny i pomogły w przeprowadzeniu niezbędnych remontów stadionu. Mimo to klub nie zdołał wyjść na prostą.

Jeszcze niedawno pojawiała się nadzieja na uratowanie ośrodka. W środowisku mówiło się o zainteresowaniu przejęciem klubu przez biznesmena Michała Radaszkiewicza. Potencjalny inwestor miał jednak natrafić na mur milczenia i – według nieoficjalnych informacji – nie uzyskał wglądu w podstawowe dokumenty finansowe spółki. Brak przejrzystości skutecznie odstraszył jedynego chętnego do ratowania tej utytułowanej marki.

Na tym jednak nie koniec problemów. W połowie lutego w siedzibie spółki pojawili się agenci CBA, a sam klub od dłuższego czasu zmagał się z poważnymi zawirowaniami kadrowymi i organizacyjnymi.

Efekt? Klucze do stadionu wróciły do tarnowskiego magistratu, a przyszłość żużla w Tarnowie stoi dziś pod wielkim znakiem zapytania. Co dalej z „Jaskółkami”? Na razie odpowiedzi brak. Czas pokaże, czy żużel w Tarnowie zdoła jeszcze podnieść się z tego kryzysu…

foto: Maciej Mazur

tarnow.naszemiasto.pl / sport.interia.pl / pobandzie / IB

Idź do oryginalnego materiału