ŁKS bez Fabiana Piaseckiego. Napastnik przesunięty do rezerw
ŁKS swoje ostatnie domowe spotkanie przed mistrzostwami świata kobiet do lat 20 rozpoczął bez Fabiana Piaseckiego w składzie. To już drugi taki mecz. W poprzedniej kolejce Łodzianie poradzili sobie bez swojego snajpera z Termalicą. Pierwszego gola z przeplatanką na piersi zdobył Karol Podliński.
Fabian Piasecki ostatni raz grał w 3. kolejce przeciwko Chrobremu Głogów. W drugiej połowie został zmieniony przez Grzegorza Szokę, na co zareagował złością. Wydawało się, iż sytuacja gwałtownie zostanie wyjaśniona między trenerem, a zawodnikiem, ale tak się nie stało.
Zachowanie Fabiana Piaseckiego, według doniesień medialnych, miało się nie spodobać także jego kolegom z szatni. Dodatkowym wątkiem jest też potencjalny transfer. Zdaniem portalu Weszło piłkarzem ma interesować się grający w ekstraklasie Radomiak.
Przed meczem ŁKS poinformował, iż Fabian Piasecki został przesunięty do drużyny rezerw.
https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/skomplikowana-sytuacja-fabiana-piaseckiego-w-lks-ie-napastnik-odejdzie-z-klubu/mdbaNvSsD1G6w8JQnTUxŁKS zagrał koncert na Stadionie Króla
Mecz z Termalicą był pierwszym w tym sezonie, w którym to ŁKS jako pierwszy trafił do siatki. We wcześniejszych spotkaniach zawsze musiał gonić. Tę tendencję podopieczni Grzegorza Szoki podtrzymali przeciwko Stali, bo już w 7. minucie Andreu Arasa wpisał się na listę strzelców. Fatalny w skutkach błąd dla gości popełnił Marcin Cebula, który źle rozegrał piłkę na własnej połowie. Sytuację wykorzytał Hiszpan, który dopadł do piłki, położył bramkarza i z zimną krwią umieścił ją w bramce.
W 15. minucie gospodarze po raz drugi byli blisko wykorzystania błędu Stali, ale tym razem pojedynek z bramkarzem przegrał Kacper Nowakowski. Ten sam piłkarz miał też szansę 17 minut później, ale wtedy też nie zdołał wykończyć składnej akcji ŁKS-u. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Prawdziwe strzelanie ŁKS urządził sobie w drugiej połowie. Najpierw w 60. minucie dwie przebikti w polu karnym Stali wygrał Julian Keiblinger. Austriak miał trochę szczęścia, ale jego zawziętość została doceniona. Znalazł się przed bramkarzem gości i pewnie podwyższył prowadzenie. Chwilę później mógł mieć na koncie dublet, ale chybił. ŁKS tworzył sobie jednak coraz więcej sytuacji. Kolejne wydawały się tylko kwestią czasu.
Tak też było. 8 minut później Marcel Błachewicz dośrodkował z rzutu rożngo, a tam nogę dostawił Karol Podliński, strzelając z bliska i notując drugie trafienie w tym sezonie. W 75. minucie solową akcje przeprowadził Andreu Arasa. Hiszpan przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, wpadł w pole karne i podciął piłkę nad Gostomskim. Piękna akcja i dublet Arasy. ŁKS bawił się na Stadionie Króla.
ŁKS Łódź 4:0 Stal Mielec
1:0 - Andreu Arasa 8'
2:0 - Julina Keiblinger 60'
3:0 - Karol Podliński 68'
4:0 - Andreu Arasa 75'
ŁKS: Węglarz - Rudol (Farbiszewski 74'), Craciun, Fałowski - Sokół (Błachewicz 67'), Terlecki, Wysokiński (Strzałek 67'), Nowakowski (Hinokio 46'), Keiblinger - Arasa, Podliński
Stal: Gostomski - Kukułowicz, Kwiecień, Puerto, Getinger (Matynia 75') - Gerbowski (Wyparło 67'), Kościelny, Gmur (Niedźwiedź 67'), Cebula (Oure 61'), Cybulski - Kruszelnicki (Musiolik 75')

3 godzin temu














