Zima pokazała pazur. Na Zamojszczyźnie śniegu nie brakowało, a temperatura spadała nocą poniżej –25 stopni.– Po okresie zimowym stan dróg był sprawdzany i jest ciągle monitorowany – zapewnia Piotr Kuter, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Zamoś
ciu.PRZECZYTAJ TEŻ: Oblewała córkę kwasem, by zakładać zbiórki na jej leczenie. Monika B. skazanaCiągłe rozmarzanie i zamarzanie gruntu spowodowało, iż na drogach powstały tzw. przełomy, czyli trwałe odkształcenia nawierzchni, pęknięcia lub sfalowania.– Wynika to z zamarzania wody w gruncie i jej topnienia, co prowadzi do niszczenia konstrukcji drogi pod obciążeniem kół, szczególnie samochodów ciężarowych – wyjaśnia Piotr
Kuter.Tiry niszczą drogiDyrektor wskazuje, iż jeden w pełni załadowany tir (ok. 36-40 ton) może wywołać zniszczenia nawierzchni porównywalne do przejazdu kilku, a choćby kilkunastu tysięcy aut osobowych!– Trwa budowa drogi ekspresowej S17 oraz przebudowa drogi wojewódzkiej nr 837 i drogi krajowej nr 74, więc tiry skracają sobie czas przejazdu, kierując się – zamiast dróg o wyższej kategorii – na drogi powiatowe, przenoszące duże obciążenie i niszcząc nam infrastrukturę – opisuje sytuację dyrektor ZDP w Zamościu. – Po zimie osłabiony jest korpus drogi i podczas przejazdów samochodów ciężarowych powstają przełomy, co uniemożliwia bezpieczne poruszanie się takimi drogami innym uczestnikom ruchu drogowego. Kierujący ciągnikami siodłowymi po prostu traktują nasze drogi jako tranzytowe. My nie mamy prawa ich zatrzymać, dlatego wysyłaliśmy pisma o pomoc do Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie oraz Komendy Miejskiej Policji w Zamoś
ciu.Walka z przełomamiW powiecie zamojskim najgorzej sytuacja wygląda na drogach powiatowych w gminach Sułów, Radecznica, Komarów-Osada oraz Miączyn. Na drodze w miejscowości Niewirków (gm. Miączyn) drogowcy robią, co mogą, aby kierowcy mieli bezpieczny przejazd. Ruch na tej trasie (z Jarosławca przez Cześniki do Kotlic) zwiększył się po zamknięciu dróg w związku z budową drogi ekspresowej i wprowadzeniu objazdu.– Warunki pogodowe nie pozwalają, aby wykonać całkowity remont przełomów, chociaż staramy się zapobiegać ich pogłębianiu, wykonując doraźne prace remontowe oraz oznakowując niebezpieczne miejsca – mówi Piotr Kuter. – Nie tylko w Niewirkowie, ale też w Kotlicach, Bożym Darze, Hucie Komarowskiej, Gruszce Zaporskiej, Tworyczowie, Sułowcu czy Kolonii Siedliska wymieniamy i wzmacniamy podbudowy, gdzie jest grunt wysadzinowy. Dodatkowo wykonujemy remonty ubytków oraz wybojów, stosując masę mineralno-asfaltową na
zimno.Na położenie na podbudowy warstw bitumicznych trzeba będzie poczekać.– Remonty cząstkowe na drogach powiatowych nie ruszyły, ponieważ wykonawcy jeszcze nie uruchomili otaczarni (chodzi o wytwórnię mas bitumicznych – przyp. red.) do produkcji mieszanki mineralno-asfaltowej ze względu na niekorzystne warunki pogodowe – mówi dyrektor. – Ogłosiliśmy przetarg, aby wyłonić wykonawcę na remonty cząstkowe naszych dró
g.Otwarcie ofert nastąpi 27 marca.PRZECZYTAJ: Zamość: Cisza na budowie biurowca. Pieniądze podatników zostaną „zamrożone” w murach?Śmieszny mandatZa stan nawierzchni i ewentualne uszkodzenia spowodowane dziurami odpowiada zarządca drogi, czyli – w zależności od kategorii drogi – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, województwo, powiat lub gmina. Chociaż zarządzający muszą stale kontrolować stan dróg, napotkane dziury warto zgłaszać do odpowiedniego urzędu: telefonicznie, mailowo lub przez internet. Jak usłyszeliśmy w WITD w Lublinie, inspektorzy reagują na zgłaszane skargi od mieszkańców i zarządców dróg.– Przeprowadzamy kontrole we wskazanych miejscach i nakładamy mandaty karne na kierowców łamiących zakazy poruszania się pojazdów o określonej masie – informuje Paweł Gruszka, naczelnik Wydziału Inspekcji WITD w
Lublinie.Taka sytuacja jest w powiecie zamojskim, ale też biłgorajskim i tomaszowskim. Mandat wynosi 500 zł.– Nie jest to kwota, która odstraszałaby tirowców od łamania przepisów – powiedział nam jeden z zarządców dróg. – To śmieszna kara. Kierowca tira na mandacie straci, ale na paliwie więcej zyska.