Czterem pacjentom chorym onkologicznie podano dotychczas terapię CAR-T w Świętokrzyskim Centrum Onkologii.
Prof. Marcin Pasiarski, kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w ŚCO przypomina, iż to terapia celowana, która polega na pobraniu od pacjenta jego własnych limfocytów, zmodyfikowaniu ich genetycznie, a następnie podaniu ich z powrotem. Dzięki temu układ odpornościowy na nowo zacznie widzieć komórki nowotworowe i będzie je zwalczał.
– To przede wszystkim terapia, która stwarza szanse nie tylko na dłuższe przeżycie, ale w niektórych przypadkach choćby na wyleczenie chorego, co do tej pory było praktycznie nieosiągalne. Jednak koszt tych terapii jest bardzo duży. Nasz zespół już od zeszłego roku podaje komórki CAR-T i są one z powodzeniem podawane u pacjentów na razie tylko z nowotworami hematologicznymi, takimi jak ostra białaczka limfoblastyczna, czy chłoniaki – dodał prof. Marcin Pasiarski.
Terapia CAR-T jest bardzo droga. Z racji tego, iż nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, szpitale muszą ją finansować z własnych pieniędzy.
Przebywająca w piątek (19 czerwca) w Kielcach wiceminister zdrowia, Katarzyna Kacperczyk poinformowała, iż resort zdrowia rozpoczął prace zmierzające do tego, by ta terapia była w przyszłości refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Będziemy pracować teraz nad modelem finansowania tego typu terapii, ponieważ one muszą być rozwijane w szczególnym reżimie i szczególnym modelu. Nie są więc traktowane jako produkt do refundacji, ale myślę iż w niedługim czasie będziemy mogli ogłosić też kolejne kroki, które w tym obszarze będziemy podejmować – dodała Katarzyna Kacperczyk.
Po raz pierwszy terapię CAR-T w Świętokrzyskim Centrum Onkologii podano pacjentowi we wrześniu 2025 roku.



5 godzin temu












