Poważne konsekwencje może mieć dla lekarza związanego z ostrowskim szpitalem zdarzenie drogowe z 26 października na ulicy Harcerskiej w Ostrowie Wielkopolskim. Mężczyzna miał spowodować kolizję, po której oddalił się z miejsca zdarzenia. Badanie wykazało, iż znajdował się pod wpływem alkoholu. Teraz stanowisko w tej sprawie zajęła dyrekcja ostrowskiego szpitala, która jasno deklaruje, iż nie widzi możliwości dalszej współpracy z lekarzem.












Do zdarzenia doszło 26 października na ulicy Harcerskiej. Jak informuje ostrowska policja, kierujący samochodem marki Omoda, wjeżdżając w ulicę Harcerską, zjechał na prawe pobocze, czyli chodnik, a następnie odbił w lewo i wjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam uderzył w prawidłowo jadącego Forda, którym kierowała kobieta.
Poszkodowana kierująca została przewieziona do szpitala. Kierowca Omody natomiast oddalił się z miejsca zdarzenia.
Badanie trzeźwości wykazało 0,8 promila
69-letni mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut. Jak informuje policja, będzie odpowiadał przed sądem.
Szpital zabrał głos w sprawie lekarza
Ostrowski szpital wskazuje, iż mężczyzna nie jest jego etatowym pracownikiem. Łączy go jednak z placówką umowa cywilnoprawna dotycząca udzielania świadczeń zdrowotnych.
Lekarz nie jest pracownikiem ZZOZ w Ostrowie Wielkopolskim. ZZOZ nie ma więc żadnych uprawnień pracodawcy w stosunku do pracownika wynikających z kodeksu pracy. Z lekarzem tym ZZOZ ma zawartą umowę cywilnoprawną o udzielanie świadczeń zdrowotnych – poinformował szpital.
Jak przekazano, od 26 października lekarz nie realizuje tej umowy z powodu choroby. Według informacji przekazanych placówce przez rodzinę przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Dyrekcja zaznaczyła, iż decyzje dotyczące dalszego obowiązywania umowy cywilnoprawnej zostaną podjęte po uzyskaniu oficjalnych informacji od adekwatnych organów państwowych.
„Nie dopuszcza możliwości kontynuacji współpracy”
Najważniejsza deklaracja ze strony szpitala dotyczy jednak przyszłości współpracy z lekarzem. Dyrekcja nie pozostawia w tej kwestii większych wątpliwości.
Dyrekcja Szpitala, w świetle zaistniałych okolicznościach, nie dopuszcza możliwości kontynuacji współpracy ze wspomnianym lekarzem po zakończeniu procesu jego leczenia – informuje ostrowski szpital.
Szpital zapewnia jednocześnie, iż cała sytuacja nie ma wpływu na jego bieżące funkcjonowanie.
Sprawa ma więc dwa wymiary: postępowanie karne dotyczące zdarzenia drogowego oraz przyszłość umowy lekarza z ostrowskim szpitalem. Ostateczne decyzje w kwestiach prawnych będą zależały od ustaleń adekwatnych organów.

1 godzina temu












