Szpital „Górka” zapowiada pozew

2 godzin temu
Zdjęcie: Szpital w Busku-Zdroju ogranicza zabiegi


Prawdopodobnie w sądzie znajdzie swój finał spór o refundację nadwykonań, czyli zabiegów wykonanych ponad limit kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, w Specjalistycznym Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym „Górka” w Busku-Zdroju.

Jak informowaliśmy, z ponad 2 mln zł, na które szpital liczył, NFZ zaproponował jedynie 700 tys. zł. W efekcie placówka ograniczyła liczbę wykonywanych zabiegów endoprotezoplastyki z 6–8 operacji dziennie do zaledwie 1–2.

Elżbieta Śreniawska, prezes Uzdrowiska Busko-Zdrój, wyjaśniła, iż decyzja o skierowaniu sprawy na drogę prawną jest efektem braku jakiegokolwiek dialogu ze strony NFZ.

– Będziemy szli do sądu, nie ma żadnej reakcji ani dialogu ze strony NFZ. Zawsze wierzę, iż strony mogą się porozumieć, ale nie na poziomie 39,5 proc., bo taka propozycja padła, która w ogóle nie była negocjowana. Nie było żadnych rozmów.

Brak wypłat i spadek refundacji nadwykonań uniemożliwia szpitalowi realizację planowanych inwestycji i modernizacji sprzętu.

– Gdyby NFZ zapłacił te nadwykonania, wiedzielibyśmy, jakie inwestycje możemy planować – mówi prezes Śreniawska.

– W tej chwili wszystkie inwestycje są wstrzymane. Chodząc po szpitalu, widzę sale do pomalowania, korytarze i całe bloki, które wymagają remontu. Pilnie potrzebujemy m.in. pięciu aparatów USG o wartości około 450 tys. zł. Nie mamy tych pieniędzy. Musimy zabezpieczyć środki przede wszystkim na wynagrodzenia i utrzymanie szpitala – zaznacza.

Narodowy Fundusz Zdrowia twierdzi iż działa zgodnie z prawem. Jak podkreśla rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ, Agnieszka Białas-Sitarska, działania funduszu są zgodne z obowiązującymi przepisami. Rozliczenie świadczeń za poprzedni rok odbywa się standardowo w drugiej połowie lutego kolejnego roku i dla zarządzających placówkami medycznymi nie stanowi to zaskoczenia. Zaznacza również, iż w przypadku świadczeń limitowanych – takich jak te realizowane w szpitalu „Górka” – nadwykonania nie są jego zobowiązaniem. Oznacza to, iż NFZ nie ma obowiązku ich finansowania. Mimo to świętokrzyski oddział zaproponował placówce ugodę obejmującą świadczenia z zakresu ortopedii i traumatologii narządu ruchu na kwotę 700 tys. zł.

– Brak podpisania ugody jest decyzją lecznicy. NFZ zapewnił wszystkim świadczeniodawcom w regionie takie same, zgodne z prawem warunki realizacji świadczeń. Priorytetem Funduszu jest bezpieczeństwo pacjentów oraz ciągłość udzielania świadczeń zdrowotnych. Dyrekcja NFZ jest otwarta na dialog i rozmowy – mówiła.

Na razie nie wiadomo, kiedy sprawa trafi do sądu i jak długo potrwa jej rozstrzygnięcie.


Idź do oryginalnego materiału