Strajki paraliżują kanadyjskie lotnictwo

bejsment.com 1 godzina temu

Stewardesy WestJet organizują „Dzień Akcji”, podczas gdy członkowie związków zawodowych głosują nad ewentualnym strajkiem w Calgary, wtorek, 14 lipca 2026 r.

Strajk 4,4 tysiąca stewardes i stewardów linii WestJet, który rozpoczął się w niedzielę nad ranem, doprowadził do wstrzymania lotów przewoźnika w samym środku letniego sezonu podróży. Rozmowy pomiędzy linią lotniczą a związkiem zawodowym zakończyły się fiaskiem, a pasażerowie muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami.

Obecny protest jest kolejnym z serii głośnych sporów pracowniczych, które w ostatnich latach dotknęły kanadyjski sektor lotniczy. Coraz częściej kończą się one strajkami lub groźbą paraliżu największych przewoźników.

W maju 2023 roku do strajku byli gotowi piloci WestJet. Linia odwołała wówczas ponad 230 lotów, jednak porozumienie osiągnięto na kilka godzin przed rozpoczęciem protestu. Nowa umowa przewidywała 24-procentowy wzrost wynagrodzeń w ciągu czterech lat.

Rok później na trzy dni pracę przerwali mechanicy WestJet. Mimo interwencji rządu i próby skierowania sporu do obowiązkowego arbitrażu związek zawodowy rozpoczął strajk. Odwołano ponad 1100 lotów, a problemy dotknęły około 150 tysięcy pasażerów. Ostatecznie strony uzgodniły podwyżki przekraczające 26 procent w ciągu pięciu lat.

W sierpniu 2025 roku zastrajkowało około 10 tysięcy członków personelu pokładowego Air Canada. Protest zakończyła interwencja rządu federalnego i skierowanie sprawy do arbitrażu. Linie oszacowały straty na około 430 milionów dolarów.

Do napiętej sytuacji doszło także pod koniec ubiegłego roku w Air Transat. Piloci zawarli porozumienie zaledwie kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem strajku. Dzięki temu udało się ograniczyć liczbę odwołanych lotów do osiemnastu. Nowa umowa przewiduje dla większości pilotów podwyżki przekraczające 50 procent w ciągu pięciu lat.

Seria sporów pokazuje, iż pracownicy kanadyjskich linii lotniczych coraz skuteczniej walczą o wyższe wynagrodzenia i lepsze warunki pracy, powołując się na rosnące koszty życia oraz podobne podwyżki wynegocjowane wcześniej przez pracowników linii lotniczych w Stanach Zjednoczonych.

Idź do oryginalnego materiału