
POSŁUCHAJ
Od Woli, przez Ursus, aż po Białołękę, Pragę i Targówek stare zakłady fabryczne znikają, a w ich miejsce pojawiają się nowoczesne osiedla. Deweloperzy prześcigają się w chwytliwych nazwach. Eko Osiedla, Zielone Tarasy itp. wyrastają jak grzyby po deszczu. Kupujemy prestiżową lokalizację i chcemy po prostu cieszyć się nowym mieszkaniem, bez konieczności myślenia o procedurach i rejestrach. Wystarczy nam już jeden wykaz – ten z ratami kredytu do spłacenia.
Warszawa przez dekady była industrialnym zagłębiem. Zakłady Kasprzaka i Róży Luksemburg na Woli, fabryka traktorów w Ursusie, drukarnia na Kamionku, Warszawska Fabryka Tworzyw Sztucznych Pollena, Pollena Aroma i FSO na Białołęce czy Pollena Uroda, Wytwórnia Wódek Koneser na Pradze-Północ, to tylko przykładowe miejsca, które przeżywają teraz budowlaną ekspansję, ale mogły pozostawić jednak po sobie ślad, który kryje się w ziemi – lokalną tablicę Mendelejewa.
Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona, co obnażył głośny raport Najwyższej Izby Kontroli „Działania organów administracji publicznej w zakresie usuwania historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi”.
– O historycznych zanieczyszczeniach powierzchni ziemi na terenie Warszawy kupujący mieszkania czasem dowiadują się dopiero po zamieszkaniu, bo nie wszyscy inwestorzy zgłaszają skażone grunty do rejestru [głównie ze względu na wysokie koszty – przyp. red.]. Miasto co prawda prowadziło działania służące identyfikacji i likwidacji zanieczyszczeń na terenie wybranych dzielnic stolicy, ale były one nieskuteczne. Jest to skutek braku rzetelnej identyfikacji ryzyk oraz braku audytu, co pozbawiło urzędników wiedzy na temat prawidłowej realizacji tego zadania przez urzędy dzielnic i odbierało możliwość wpisywania tych zanieczyszczeń przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie do rejestru historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi – czytamy w podsumowaniu NIK.
Świadomość, iż grunt przeszedł niezbędną remediację (o ile zachodzi taka potrzeba), powinna być standardem, a nie loterią. Może taka kwestia powinna być ujęta w umowach kupna-sprzedaży gruntu, a potem w umowach kupna-sprzedaży / najmu mieszkań czy lokali usługowych?
Grunt przeszedł remediację / grunt nie wymagał remediacji – niepotrzebne skreślić.
Te proste zdania w umowie mogłyby zagwarantować spokój mieszkańcom / najemcom. Taki zapis wymusiłby transparentność, brak zasłaniania się niewiedzą, czy ucieczkę przed wysokimi kosztami badań. No chyba nikt nie jest naiwny i ma świadomość, iż te koszty i tak pokryliby przyszli kupujący. A chyba lepiej pokryć koszty remediacji niż ewentualnego leczenia lub toczyć bój na sali sądowej w stylu Erin Brockovich, oscarowo zagranej przez Julię Roberts…?
Krótki poradnik kupującego:
- Prześwietl historię działki np. w serwisie mapa.um.warszawa.pl w zakładce „Historyczna”.
- Sprawdź w internecie co było dawniej pod tym adresem.
- Poproś dewelopera o przedstawienie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, sprawdź czy RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska) lub Miasto nakazały przeprowadzenie badań.
- Sprawdź wyniki badań laboratoryjnych gruntu.
Pamiętaj – rzetelny deweloper nie ma nic do ukrycia. Nie daj się zbyć ogólnym sloganem, iż wszystko jest w porządku. Deweloper, który wiedział o skażeniu i je zataił, może odpowiedzieć za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia – Art. 165 KK.
Dawne tereny przemysłowe są miejscami, w których mogą występować zanieczyszczenia powierzchni ziemi. o ile istnieje podejrzenie o zanieczyszczeniu, wykonuje się badania gleby. o ile zanieczyszczenia wystąpią, należy dokonać tzw. remediacji, czyli działań przyczyniających się do usunięcia niepożądanych substancji. Remediację przeprowadza podmiot, który włada terenem. Patrząc na mapę Historycznych Zanieczyszczeń Powierzchni Ziemi (geoserwis.gdos.gov.pl/mapy/) można dojść do prostego wniosku – z wyjątkiem Wilanowa nie ma w Warszawie dzielnicy bez takich miejsc.

Zgodnie z ustawą Prawo Ochrony Środowiska historyczne zanieczyszczenie powierzchni ziemi to zanieczyszczenie gleby lub ziemi, które powstało przed 30 kwietnia 2007 r. albo wynika z działalności zakończonej przed tą datą.
GroM
Foto: poglądowe – pixabay.com; mapa zanieczyszczeń- geoserwis.gdos.gov.pl/mapy/
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

1 tydzień temu











