Stawy Echo wyschły. O sytuacji w RPN rozmawiamy z dyrektorem Tadeuszem Grabowskim

2 godzin temu
Stawy Echo to nie tylko kąpielisko, ale ekosystem wodno-błotny, czyli miejsce żerowania, bytowania i rozmnażania wielu gatunków płazów, gadów i ptaków, a także ostoja konika polskiego. To miejsce bliskie zarówno mieszkańcom Zwierzyńca, jak i turystom. Ich dzisiejszy wygląd niepokoi jednak wiele osób...– Niestety, Stawy Echo są dziś symbolem zmian zachodzących w przyrodzie Roztocza. Brak wody w stawach jest skutkiem niedoboru opadów oraz ich nierównomiernego i niekorzystnego rozkładu w ciągu roku. Zjawisko to nasila się również w wyniku utrzymujących się wysokich temperatur oraz zmian zachodzących w środowisku od co najmniej trzech dekad. Dziś stawy w zasadzie są pozbawione wody. Brakuje jej również w rzece Wieprz, wyschły źródła w Krasnobrodzie i Obroczy, brakuje wody w Hutkach, a niski stan wody w zbiorniku w Nieliszu odsłania dno zatok. Obserwuje się także zmniejszenie wydajności wielu źródeł, a w wielu studniach brakuje wody. To wszystko nie nastraja optymistycznie…Na początku wakacji ostrzegaliście, iż Stawy Echo mogą całkowicie wyschnąć przed końcem lata. Czarny scenariusz sprawdził?– Prognoza całkowitego wyschnięcia Stawów Echo stała się rzeczywistością. Już wiosną, obserwując sytuację i porównując ją z danymi z poprzednich lat, pracownicy Parku przewidywali, iż w tym roku wody w Stawach może zabraknąć. Potwierdzały to również dane zawarte w comiesięcznych raportach klimatyczno-hydrologicznych dostępnych na oficjalnej stronie RPN. To efekt zarówno skrajnie niekorzystnych warunków meteorologicznych w tym roku, jak i zmian, które zachodzą w środowisku na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Warto przypomnieć, iż Stawy Echo były już pozbawione wody w 1985 i 2019 roku. W obu przypadkach sytuacja nie trwała jednak tak długo i nie była tak dotkliwa jak obecnie.W miejscu, które jeszcze niedawno było popularnym kąpieliskiem, pozostały niewielkie fragmenty płytkiej wody i połacie odsłoniętego dna. Co się stało z rybami, żabami i innymi żyjącymi w wodzie stworzeniami?– Służby Roztoczańskiego Parku Narodowego od samego początku na bieżąco monitorowały sytuację i adekwatnie do zmieniających się warunków podejmowały działania. Woda z górnych zbiorników była przelewana do stawu kąpielowego, aby jak najdłużej utrzymać w nim wodę. Priorytetem było zapewnienie zwierzętom, które są nierozerwalnie związane z tym środowiskiem, możliwie najlepszych warunków przetrwania. W pierwszej kolejności wszystkie ryby z górnych zbiorników zostały przeniesione do stawu kąpielowego, położonego najniżej. Ryby funkcjonowały tam do sierpnia. Niestety, ze względu na brak opadów, wysokie temperatury, a co za tym idzie – bardzo duże parowanie, również staw kąpielowy wysechł. Pod koniec sierpnia ryby i tysiące małży zostały przeniesione do Stawu Kościelnego i Czarnego Stawu. Oczywiście nie udało się uratować wszystkich wodnych stworzeń. Te, które pozostały, podobnie jak w warunkach naturalnych, gdy występuje woda, stały się pożywieniem dla ptactwa, głównie czapli oraz wydry europejskiej. W przyrodzie nic się nie marnuje. Chcę wyraźnie podkreślić, iż Park monitorował sytuację od wczesnej wiosny i na bieżąco dostosowywał działania do zmieniających się warunków hydrologicznych oraz prognoz pogody. Wszystkie działania podejmowaliśmy z myślą o ograniczeniu skutków zaistniałej sytuacji i zapewnieniu zwierzętom możliwie najlepszych warunków przetrwania. Na każdym etapie reagowaliśmy na zmieniającą się sytuację i podejmowaliśmy decyzje, które w danych warunkach były konieczne.Jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy?– Przyczyną są zmiany klimatu i uwarunkowania hydrogeologiczne funkcjonowania Stawów Echo. Kompleks położony jest w zlewni niewielkiego, leśnego strumienia Świerszcz, który zaopatruje go w wodę. Zlewnia znajduje się na piaszczystych, przepuszczalnych glebach, co powoduje duże straty wody. Dodatkowo w obrębie zlewni znajduje się wiele stawów w stosunku do możliwości i zasobów wodnych. Przed utworzeniem Parku obszar ten był bardzo intensywnie użytkowany. Powstały Staw Florianiecki, Czarny Staw oraz Stawy Echo. Poza obszarem Parku Świerszcz zasila również oś wodną Zwierzyńca i Staw Kościelny. Na stosunkowo niewielkim strumieniu powstało więc wiele zbiorników, które korzystają z jego zasobów wodnych. Przy przepływach Świerszcza wynoszących około 60 l/s nie było problemu z ich napełnieniem. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w okresach niżów opadowych i przy obniżonym zwierciadle wód podziemnych, gdy Świerszcz prowadzi zaledwie 5 l/s. W takich warunkach napełnienie wszystkich stawów jest niemożliwe. PRZECZYTAJ: Romowie i Sinti – ofiary niemieckiego nazistowskiego obozu pracy w Bełżcu – upamiętnieni [ZDJĘCIA]Naszym priorytetem było w tej sytuacji utrzymanie wody w kąpielisku. Tegoroczne warunki opadowe dodatkowo pogłębiają problem. Do końca sierpnia 2026 roku spadło około 52 proc. opadu rocznego, który, przypomnę, średnio wynosi 740 mm. Oznacza to, iż przez osiem miesięcy 2026 roku spadła zaledwie połowa średniej rocznej sumy opadów. Drugim istotnym czynnikiem, obok niedoboru wody, są wysokie temperatury. W okresie wegetacji powodują one intensywne parowanie, a tym samym zwiększają ubytek wody. W tym roku temperatury były wyjątkowo wysokie. Maksymalna temperatura dwukrotnie – pod koniec czerwca i na początku sierpnia – sięgała 39,6°C. Do tego roku najwyższą temperaturę w Zwierzyńcu odnotowano w 1992 roku i wynosiła ona 35,7°C. Tegoroczne temperatury przekładają się więc na znacznie większe parowanie. Świerszcz jest zasilany zarówno wodami opadowymi, jak i wodami podziemnymi z poziomu wód w utworach kredowych. Przy niedoborze opadów, na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, poziom ten obniżył się o około 2,5 m. W tym roku obserwujemy minima nienotowane w historii pomiarów. Zanikają wyżej położone źródła, a Świerszcz w górnym biegu nie prowadzi wody. W efekcie jego długość w tym roku skróciła się o około 1 km. Dlaczego więc w Stawach Echo nie ma wody? To efekt nakładania się kilku czynników: wzrostu temperatury o około 2,1°C na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, braku opadów zimowych, które w największym stopniu zasilają wody podziemne, intensywnego parowania oraz przesiąkania wody przez groble i dno stawów. Wszystkie te czynniki mają szczególne znaczenie przy tak małych przepływach Świerszcza.CZYTAJ TEŻ: Stawy Echo mogą wyschnąć! Rekordowy upał i susza w Roztoczańskim Parku Narodowym [ZDJĘCIA]Stawy są zasilane przez strumień Świerszcz. Mieszkańcy Zwierzyńca pytają, co się stało się, iż rzeka Szum, która ma początek w Międzyrzekach z tego samego bagna, co Świerszcz, bierze stosunkowo dużo wody, a Świerszcz nic nie dostaje? Dlaczego susza dotyka Świerszcza, a nie Szumu? Jak to wyjaśnić? Może zadziałał jakiś czynnik ludzki?– Bardzo istotne jest to, iż zlewnia Świerszcza w znacznie większej części swojej powierzchni zasilana jest z płytkich poziomów wodonośnych. Dopiero w dolnym biegu strumienia decydującą rolę odgrywa zasilanie z głównego, kredowego poziomu wodonośnego. W ciągu ostatnich dwóch lat lustro wody w tym poziomie obniżyło się o 250 cm, a źródła położone wyżej przestały dostarczać wodę. Powierzchniowa zlewnia Świerszcza, do wysokości Stawów Echo, jest ponad dwukrotnie większa od zlewni podziemnej. W latach 2012-2025 średni odpływ jednostkowy w zlewni górnego Świerszcza wynosił 2,3 dmł·s⁻¹·km⁻², natomiast dla przyległego obszaru było to 5,5 dmł·s⁻¹·km⁻². Oznacza to, iż górny Świerszcz bardzo gwałtownie reaguje na niedobór wód opadowych. o ile spojrzymy na mapę, zobaczymy, iż Szum, podobnie jak Świerszcz, jest zasilany z torfowiska Międzyrzeki, a także wodami Krupca i źródłami w Józefowie Roztoczańskim. Krupiec ma coraz mniejszy przepływ i wysycha. Szum również nie otrzymuje już wody z części zlewni położonej na terenie Parku. w tej chwili o wielkości jego przepływu decydują przede wszystkim stosunkowo wydajne nisze źródliskowe oraz wypływy ze źródeł w Józefowie Roztoczańskim. To potrójne zasilanie pozwala utrzymać przepływ Szumu.CZYTAJ TEŻ: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskimCo Pan sądzi o rowach, które od kilkunastu lat odprowadzają wodę ze „Zwierzyńczyka”? Może dużo wody zostaje niepotrzebnie pobrane z wód gruntowych, co wpływa na cały układ wodny Stawów Echo?– Gospodarując wodami Świerszcza na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego, mamy świadomość, iż nadrzędnym priorytetem jest utrzymanie odpowiedniego poziomu wody w Stawie Kościelnym, przede wszystkim ze względu na stabilność wyspy, na której znajduje się kościółek. Uważam, iż warto wariantowo rozważyć takie rozwiązanie, w którym wody Świerszcza, zmierzające do Wieprza, w całości były odprowadzane przez Staw Kościelny.Jakie rozwiązania naprawcze podjęliście albo zamierzacie podjąć? Czy i kiedy pojawi się woda w Stawach Echo?– Woda w Stawach Echo pojawi się, gdy wystąpią ponadnormatywne opady zimowe, które podniosą poziom wód gruntowych i spowodują zwiększenie przepływów Świerszcza. Niektóre prognozy przewidują, iż zima będzie deszczowa i śnieżna, a temperatury będą wielokrotnie przekraczać 0°C. Nadzieję wiążemy przede wszystkim z marcem i kwietniem 2027 roku, kiedy prognozowane są ponadnormatywne opady. o ile jednak opady nie wystąpią, sytuacja będzie się pogłębiać i możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem o charakterze katastrofalnym, którego skutki będziemy odczuwać przez lata. Stawy Echo są symbolem tego, co dzieje się w przyrodzie. Nie mamy wpływu na ilość i rozkład opadów ani na temperaturę powietrza, możemy natomiast skuteczniej zatrzymywać i gromadzić wodę, kiedy będzie ona dostępna. Nie czekaliśmy i nie czekamy – działamy. Bezczynność jest w tym przypadku najgorsza. Jako Park przeprowadziliśmy badania naukowe, wykonaliśmy dokładne mapy LiDAR Stawów Echo, badania hydrogeologiczne oraz przekroje z wykorzystaniem georadaru, aby określić poziom występowania wody. Udało nam się wskazać miejsca, w których występuje największa infiltracja i przesiąkanie wody. Dzięki temu mogliśmy bardzo dobrze zaplanować przyszłe prace rewitalizacyjne na Stawach Echo. Przygotowany projekt ma na celu odtworzenie zdolności retencyjnej Stawów Echo, między innymi poprzez wzmocnienie i uszczelnienie grobli oraz remont urządzeń piętrzących. Złożyliśmy również wniosek o dofinansowanie w formie dotacji do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na rewitalizację Stawów Echo, w ramach środków z Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko. Chcemy zatrzymać wodę, ale żeby było co zatrzymać, musi najpierw spaść deszcz. Niestety na to, ile wody spadnie z nieba, wpływu nie mamy.Dziękuję za rozmowę.
Idź do oryginalnego materiału