Piłkarze Staru Starachowice w meczu otwierającym 14. kolejkę spotkań Betclic 3.Ligi pokonali na wyjeździe Wiślan Skawina 2:1 (1:1).
Prowadzenie dla gości zdobył w 12. min. Bartosz Boniecki. Wyrównał 10 minut przed końcem pierwszej połowy Kacper Durda w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach (o tym niżej w wypowiedzi trenera Staru). Wynik spotkania ustalił w 65 min. Adrian Szynka i Star mógł cieszyć się z kompletu punktów.
– Pierwsza połowa pod nasze dyktando strzelamy gola na 1:0, a później mamy dwie kolejne super sytuacje, niestety nie trafiamy. Gospodarze zdobywają bramkę na remis, ale naszym zdaniem zawodnik Skawiny ręką wrzucił praktycznie piłkę do naszej bramki. Sędziowie tego nie widzą. Szkoda, bo to kuriozum. Początek drugiej połowy na pewno mocny dla nas, trafiamy na 2:1. Później, uważam, iż duża kontrola tego, co się działo na boisku i „dowieźliśmy” korzystny wynik do końca – podsumował w rozmowie z Radiem Kielce trener Staru, Dariusz Pietrasiak.
To zwycięstwo to niespodzianka, ale pokazująca, iż Zielono-Czarni po nienajlepszym początku wracają na adekwatnie tory, notując drugie zwycięstwo z rzędu, bo przed tygodniem pokonali u siebie Koronę II Kielce 4:1. Starachowiczanie muszą zacząć punktować systematycznie, aby znaleźć się z dala od strefy spadkowej.



15 godzin temu
















