Świetny początek weekendu zapewnili swoim kibicom piłkarze Staru Starachowice. Zielono-czarni w wyjazdowym meczu pokonali 2:1 walczącego o pozostanie w lidze Sokoła Kolbuszowa Dolna. Ozdobą spotkania była bramka zdobyta strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego przez Patryka Orlika.
Po zeszłotygodniowej wygranej i przeskoczeniu w tabeli Wiślan Skawina podopiecznych trenera Dariusza Pietrasiaka w 28 kolejce czekał kolejny wymagający test. Balansujący na granicy strefy spadkowej zespół z Kolbuszowej Dolnej w ostatnich tygodniach prezentował przyzwoitą formę, zdobywając komplet punktów w meczach ze Stalą Kraśnik (1:0) i Cracovią II (2:1).
Lepiej w spotkanie weszli gospodarze, którzy w 5 minucie mogli objąć prowadzenie. Kacper Wołowiec z dość ostrego kąta strzelił jednak obok bramki. Gospodarze częściej operowali piłką ale podobnie jak zielono-czarni nie potrafili poważniej zagrozić bramce rywala. Pod bramką gospodarzy najgroźniej było w 19 minucie, gdy po dośrodkowaniu Adriana Szynki z rzutu rożnego Michał Głową z dużym trudem przeniósł piłkę za bramkę.
Po upływie 30 minut gry dobrą okazję miał Szymon Serwiński, po jego strzale piłka „ugrzęzła” w gąszczu zawodników Staru i rozgrywający bardzo dobry mecz Arkadiusz Świgut wyjaśnił sytuację dalekim wybiciem. Tuż przed przerwą swojej okazji szukał Bartosz Boniecki ale jego próbę, podobnie jak strzał głową Szymona Stanisławskiego, zablokowali obrońcy.
O ile w pierwszej części gry okazji bramkowych było jak na lekarstwo, tak początek drugiej połowy wynagrodził przeciętne czterdzieści pięć minut wszystkim kibicom. Pierwsi cieszyć się mogło gospodarze – po rzucie rożnym doszło do sporego zamieszania w polu karnym Staru, do piłki dopadł Patryk Kapuściński i silnym strzałem nie dał szans Pawłowi Lipcowi.
Odpowiedź starachowiczan była piorunująca. W ciągu trzech minut do siatki Michała Gliwy trafili Patryk Orlik i Patryk Winsztal odwracając w niespełna 180 sekund wynik! Szczególnej urody było zwłaszcza trafienie Orlika, który pokonał Głowę strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego z ok. 25 metrów!
Niekorzystny rezultat zmotywował gospodarzy do bardziej otwartej gry, jednak nie przyniosło to okazji do wyrównania. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry wynik mógł ustalić Szymon Stanisławski, napastnik Staru wygrał pojedynek biegowy z bramkarzem ale piłka po jego strzale głową minimalnie minęła bramkę gospodarzy. Więcej pracy w końcówce meczu miał też sędzia Karol Kowalski, czego efektem były żółte kartki w doliczonym czasie gry. Gole jednak już nie padły i Star z Podkarpacia wrócił bogatszy o trzy „oczka”!
Sokół Kolbuszowa Dolna – STAR STARACHOWICE 1:2 (0:0)
Kapuściński P. (60′) – Orlik P. (65′), Winsztal P. (68′)
Sędziował: Kowalski K. (Lublin) oraz Szczołko Ł. i Grabowiec B.
STAR: Lipiec P. – Styczyński M., Duda S., Świgut A., Stefański P., Orlik P., Kowalski J. (76′ Adamiak K.), Boniecki B. (69′ Snopczyński J.), Winsztal P., Szynka A., Stanisławski S.
Następny mecz starachowicki trzecioligowiec zagra w piątek 1 maja o godzinie 12.00. Rywalem Staru będzie ekipa Naprzodu Jędrzejów a spotkanie odbędzie się przy Szkolnej 14 w Starachowicach. Podobnie jak w meczu z Wiślanami Skawina dla kibiców dostępna będzie tylko trybuna „VIP” – pozostałe trybuny pozostaną zamknięte ze względu na nałożoną po meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przez PZPN karę dwóch meczów bez udziału publiczności.

















