Debiutancki sezon Sokoła w Betclic 2. Lidze dostarczył mnóstwa emocji. Chcemy Wam przypomnieć niektóre z momentów, które na zawsze lub tylko na chwilę zapisały się w historii naszego małego klubu.
Sokół Kleczew – Zagłębie Sosnowiec 1:2, 1. kolejka
Przygotowania do debiutu na szczeblu centralnym były wielkim wyzwaniem pod każdym względem i tak naprawdę rozpoczęły się już w momencie, gdy wywalczyliśmy awans. Liczba spraw i problemów, z którymi trzeba było sobie poradzić, była porażająca. Bardzo ciężko pracowaliśmy, aby godnie reprezentować nasze miasto i klub na ogólnopolskiej arenie. W końcu nadszedł czas na mecz z Zagłębiem Sosnowiec, czyli jedną z wielu dużych firm na piłkarskiej mapie Polski. Drużyna, której celem był awans na zaplecze Ekstraklasy, dopięła swego dopiero w końcówce sezonu. Porażka jedną bramką wstydu nie przyniosła i pozwalała z optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu. Tym bardziej, iż wszystko odbywało się na oczach kibiców z całego kraju za sprawą transmisji w TVP Sport.
KKS Kalisz – Sokół Kleczew 1:1, 2. kolejka
Najpierw rzut karny zmarnował Dawid Retlewski, potem w słupek trafił Mateusz Sopoćko, w poprzeczkę Oskar Kubiak, a w końcu ten drugi dał nam upragnione prowadzenie. Na dodatek Oskar Kubiak przegrał jeszcze pojedynek sam na sam z Maciejem Krakowiakiem. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, prawda? No właśnie. Gospodarze w doliczonym czasie gry doprowadzili do wyrównania i zamiast wracać do Kleczewa z pierwszym zwycięstwem, wróciliśmy z bardzo dużym poczuciem niedosytu.
Sokół Kleczew – GKS Jastrzębie 2:1, 3. kolejka
Na pierwszą wygraną musieliśmy czekać do trzeciej kolejki. Zwycięstwo golami zdobytymi w pierwszej połowie zapewnili Oskar Kubiak i Mateusz Bartosiak. Okazje do podwyższenia wyniku mieli jeszcze choćby Mateusz Sopoćko oraz Aleksander Kubacki, który w końcówce trafił w słupek. Choć bardzo blisko zwycięstwa byliśmy już w Kaliszu, udało się dopiero na własnym terenie. A to smakowało naprawdę wyjątkowo.
Sokół Kleczew – Resovia Rzeszów, 2:2, 5. kolejka
Mecz z wieloma podtekstami, ale nie o nich dziś mowa. Podobnie jak w Kaliszu, wygraną straciliśmy w doliczonym czasie gry. Gdyby nie takie straty punktów, o utrzymanie nie trzeba byłoby walczyć w barażach. Ale to już inna historia.
Chojniczanka Chojnice – Sokół Kleczew 1:4, 7. kolejka
Sentymentalna podróż dla Tomasza Pozorskiego. To przecież na Kaszubach pracował jako asystent i pierwszy trener. A 17 września zmiótł gospodarzy z planszy. – Zagraliśmy bardzo dobry mecz pod względem dyscypliny taktycznej, ale również bardzo atrakcyjny piłkarsko – wspominał później szkoleniowiec w wywiadzie dla naszego serwisu.
Sokół Kleczew – Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:2, 15. kolejka
Prawdopodobnie najlepszy mecz Sokoła w zakończonym niedawno sezonie. Tu zgadzało się wszystko: skuteczność, intensywność, zaangażowanie, kreatywność i boiskowa fantazja. Choć goście zdobyli dwie bramki, tak naprawdę nie mieli wiele do powiedzenia. Biało-zieloni zagrali koncert bez najmniejszego fałszu.
Zagłębie Sosnowiec – Sokół Kleczew 1:2, 18. kolejka
To był rewanż za porażkę z pierwszej kolejki. Utytułowany rywal dość nieoczekiwanie spadł z ligi, a swój udział mieli w tym także biało-zieloni, którzy wygrali na wyjeździe. Kapitalne zawody rozegrali Oskar Kubiak i Jakub Sangowski. Ten drugi swojemu byłemu klubowi wybił z głowy marzenia o zdobyciu choćby jednego punktu.
Sokół Kleczew – Świt Szczecin 3:0, 23. kolejka
Jedno z zaledwie pięciu zwycięstw w rundzie wiosennej. O pierwszej połowie można zapomnieć, natomiast druga przypomniała to, co działo się jesienią w starciu z Podbeskidziem. Każdy kolejny gol był piękniejszy od poprzedniego. Kibicom pozostawiamy wybór najładniejszego trafienia. Na ten zaszczyt zasłużył Jacek Tkaczyk, Maciej Śliwa, a może Daniel Dudziński?
Sokół Kleczew – Śląsk II Wrocław 0:2, 30. kolejka
Gładka porażka, po której trener Tomasz Pozorski oddał się do dyspozycji zarządu. Za swoim szkoleniowcem wstawili się piłkarze, a trener otrzymał szansę na ratowanie sezonu dla Sokoła. Jak okazało się kilka tygodni później, była to bardzo dobra decyzja.
ŁKS II Łódź – Sokół Kleczew 1:2, 34. kolejka
Spotkanie, które zapewniło naszym piłkarzom udział w barażach o utrzymanie bez oglądania się na wynik meczu Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Sosnowiec. Choć to gospodarze objęli prowadzenie, późniejsze trafienia Maksymiliana Stangreta i Mateusza Bartosiaka dały Sokołowi zwycięstwo. Rywalem w dwumeczu o wszystko okazał się Górnik Polkowice.
Sokół Kleczew – Górnik Polkowice, rewanżowy mecz barażowy o pozostanie w Betclic 2. Lidze
To nie był mecz dla ludzi o słabych nerwach. Horror, który miał szczęśliwe zakończenie. Po porażce 0:1 w Polkowicach biało-zieloni stanęli przed trudnym wyzwaniem, ale od początku rewanżu ruszyli do ataku. Gole Dawida Retlewskiego i Daniela Dudzińskiego dały nadzieję na uniknięcie dogrywki, ale w 89. minucie Oskar Leopold ponownie skomplikował sytuację. O pozostaniu w Betclic 2. Lidze przesądziły dwa rzuty karne pewnie wykorzystane przez Macieja Śliwę. Coś niesamowitego! Uff, udało się! W przyszłym sezonie przez cały czas będziemy oglądać Sokoła na drugoligowych boiskach.


![Strzegomska Dwunastka po raz trzynasty [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/Strzegomska-Dwunastka-2026.06.13-10.jpg)


![Walka o awans: Pogoń Pieszyce – IgnerHome Polonia Świdnica [RELACJA LIVE]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/mecz-Polonia-Swidnica_-_Wlokniarz-Gluszyca-2026.05.09-31.jpg)











